Zdjęcie dziecka leżącego na podłodze w sklepowej toalecie wywołało oburzenie

Sklepy nie są przystosowane do potrzeb niepełnosprawnych pacjentów.
Sklepy nie są przystosowane do potrzeb niepełnosprawnych pacjentów. Zrzut z Twittera/ Mum Missions
Fotografię wrzuciła do sieci koleżanka kobiety, która ułożyła dziecko na brudnej podłodze. Internauci byli dla matki bezlitośni, dopóki nie poznali prawdy.

Na zdjęciu widać dziecko leżące na niezbyt czystej podłodze w łazience. Jest to miejsce publiczne, więc nic dziwnego, że podłoga nie lśni czystością. To, co zdumiało ludzi to decyzja matki, która położyła dziewczynkę na ziemi. Powód jest wyjątkowo smutny. O ile coraz więcej sklepów dba o to, by zapewnić rodzicom miejsce do karmienia piersią, czy przewinięcia dziecka, o tyle mało kto pamięta o rodzicach niepełnosprawnych dzieci.



Dziewczyna leżąca na ziemi ma bowiem porażanie mózgowe i nie jest w stanie samodzielnie stać. Jest już jednak na tyle duża, że nie mieści się na dostępnych przewijakach przeznaczonych dla niemowląt. W tym sklepie niestety nawet i takiej możliwości nie było.
Poczucie złości i niezrozumienia wywołał tym bardziej spot reklamowy sklepu John Lewis, brytyjskiej sieciówki, który w kontekście tego, jakie warunki marka zapewnia dzieciom, które wraz z rodzicami odwiedzają placówki, został bardzo negatywnie odebrany przez wiele osób. Zarzucono firmie, że zamiast zainwestować w wyposażenie sklepów, by ułatwić życie klientom, niepotrzebnie wydaje się pieniądze na kolejną reklamę.

Sklepy prześcigają się dziś w ofercie, bo chcą sprzedawać jak najwięcej. Czy nie warto jednak, zamiast inwestować w kolejne piękne ozdoby i wystawy, przystosować wnętrze sklepów do potrzeb klientów? Pamiętajcie więc szefowie wielkich firm, że właśnie tego najbardziej oczekują ludzie: szacunku i poczucia, że bez względu na to, czy są zdrowi, czy chorzy, czy mają małe dzieci, czy też są bezdzietni, są tak samo mile widziani w waszych placówkach.
źródło: Twitter/Mum Missions
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...