"Drodzy tatusiowie, róbcie nam zdjęcia, nawet gdy tego nie chcemy”. Powód jest niezwykle ważny

O tej jednej rzeczy często zapominamy.
O tej jednej rzeczy często zapominamy. Facebook/Love What Matters
Zróbmy mały test – weź swój telefon do ręki i sprawdź, ile masz w nim zdjęć swoich dzieci? Kilka? Kilkanaście? Ja pewnie mam ich kilkadziesiąt. A teraz małe utrudnienie – przejrzyj zdjęcia jeszcze raz i wybierz tylko te, na których jesteś razem z dziećmi. Trudniej, prawda?

Zabiegane, zmęczone i wiecznie myślące o dzieciach mamy fotografują swoje pociechy na każdym kroku. Chcą zachować w pamięci te wszystkie cudowne chwile. Babcia z córką czy tata z synem uwiecznieni są na wielu zdjęciach, ale gdy mąż próbuje zrobić nam zdjęcie w kuchni, gdy trzymając dziecko na jednym ręku, drugą mieszamy zupę – nie bardzo nam się to podoba, bo włosy nieułożone, albo dres stary. Tak właśnie postępowała Cyndy Gatewood z Karoliny Północna, mama trójki dzieci w wieku 7, 6 i 4 lat. Pewnego dnia szukała zdjęcia z dziećmi, które mogłaby umieścić na swoim blogu. Nie mogła go znaleźć.



- Miałem selfie i zdjęcia mojego męża z dziećmi, ale na żadnym nie było mnie z maluchami - wspomina w Gatewood w ABC News.

Jej mama umarła, gdy miała 20 lat, a najbardziej cenną pamiątką jest dla niej pudełko z ich wspólnymi zdjęciami.
- Wszystko, co na nich widzę, to miłość - powiedział Gatewood - Nie myślę o tym, jak wygląda na zdjęciach.

Gatewood powiedziała, że ​​spytała męża, dlaczego nie robi jej zdjęć z dziećmi. Odpowiedział: „Nie pozwalasz mi".
Ma rację, nie pozwalam mu, bo martwię się tym, jak wyglądam - powiedziała - więc teraz zmieniam zdanie i proszę, by robił mi zdjęcia, gdy widzi mnie w jakiś słodkim momencie z moimi dziećmi.

Całą sytuację opisała na Facebooku we wpisie zatytułowanym "Drodzy tatusiowie", który był prośbą do męża, aby robił jej więcej zdjęć z dziećmi. Został on udostępniony prawie 300 000 razy.
Cyndy Gatewood
wpis z Fb

Drodzy tatusiowie,

Wiem, że trzymacie teraz w rękach telefon. Prawdopodobnie zawsze macie go przy sobie, jeśli nie w ręce, to na pewno w kieszeni. Zróbcie swoim żonom przysługę i róbcie im więcej zdjęć.

Nie, nie screeny zabawnych memów, które znaleźliście w sieci. Mówię o zdjęciach waszych żon. Matek waszych dzieci. Miłości waszego życia. Tej jednej, która każdego dnia tak ciężko pracuje, by utrzymać waszą rodzinę w jednym kawałku.

Róbcie im więcej zdjęć.

Tej nocy, kiedy leży w łóżku i czyta książeczkę waszej córce, wyjmij telefon i zrób zdjęcie. Bez uprzedzenia, pozowania, po prostu zrób zdjęcie.

Kiedy rozmawia w kuchni z waszym synem o tym, jak minął mu dzień, zrób zdjęcie. Kiedy bawi się z dziećmi na podłodze albo pomaga jednemu z nich z pracą domową, zrób zdjęcie. Czas szybko mija, a wasze dzieci z każdym dniem stają się coraz starsze. Zanim się obejrzycie, będą pakować walizki i wyjeżdżać na studia. Pewnego dnia jej zabraknie, a wszystko, co zostanie waszym dzieciom, to wspomnienia.

Moja mama zmarła, gdy miałam 20 lat. Jej zdjęcia są wszystkim, co mam. Patrzę na fotografie, na których trzyma mnie na kolanach i śmieje się, bo powiedziałam coś zabawnego. Powiększam zdjęcia jej dłoni, żeby przekonać się, czy będę miała takie same, kiedy będę już starsza. To momenty, których nie da się uchwycić na selfie.

Wiem, że teraz tego nie doceniasz, ale jeśli przypomnisz sobie ten wpis, niczym się nie przejmuj i po prostu rób zdjęcia. Twoje dzieci i żona będą bardzo wdzięczne.

Nie odkładaj tego na później. Zróbcie sobie wspólne zdjęcie już dziś. „W końcu nigdy nie wiemy, co czeka nas jutro” - podsumowuje Cindy.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...