Ojciec otrzymał maila, że jego syn dostał się do żłobka. "To tyle się czeka na miejsce w Polsce?"

Czy w Polsce jest ławy dostęp do opieki żłobkowej?
Czy w Polsce jest ławy dostęp do opieki żłobkowej? fot. Pixabay/LRCL
Na taki list czeka wielu rodziców z nadzieją. Niestety czasem okazuje się, że przychodzi wtedy, kiedy nie jest już potrzebny.

Trudno się nie śmiać, czytając ten wpis na Twitterze, choć to trochę śmiech przez łzy. Przykre, że w dzisiejszych czasach nadal jest za mało placówek, by wszystkie dzieci, których rodzice chcą powrócić do pracy, miały zapewnioną opiekę.
W takiej sytuacji pozostaje więc już tylko śmiać się, bo cóż można więcej. Ostatnio dostępowi do żłobków przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli. Jak podaje Kurier Lubelski, NIK po wynikach ostatniej kontroli przytacza dane ministerstwa rodziny, z których wynika, że w ub.r. w całym kraju zabrakło w sumie 34 tys. miejsc dla dzieci. Zdaniem Izby faktyczna skala potrzeb może być jednak znacznie wyższa. Nadal nieosiągalne są cele założone przez Unię Europejską, według których aż 33 proc. dzieci powinno być objętych opieką instytucjonalną. Dziś w Polsce jest to tylko 9 proc., co znacznie utrudnia matkom powrót do pracy.



Wpis Fizyka matematycznego bardzo przypadł do gustu internautom, którzy postanowili podejść ze śmiechem do całej sprawy. Wielu sugerowało, że ojciec malucha powinien zapisać go już do kardiologa i geriatry, skoro kolejki są dziś tak długie.
Komentarze z Twittera

Patrz pan jak te dzieci szybko rosną...

Nie poddawałbym się od razu. Warto pociechę cofnąć, rok nie wyrok. Ludzie zabijają się o takie okazje.

Nie grymaś, tylko przepisz syna z przedszkola do żłobka!

Dlatego ja kończąc szkołę średnią złożyłem papiery na miejsce w domu starców.

Muszę go zapisać do kardiologa już.

Oto słodko-gorzka rzeczywistość wielu rodziców...
źródło:
Twitter/Fizyk Matemaytyczny
Kurier Lubelski
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...