Depozyt na najczarniejszą godzinę. Pytamy eksperta, dlaczego warto zdecydować się na pobranie krwi pępowinowej

W szpitalu rodzice mogą poprosić o pobranie komórek macierzystych dziecka z pępowiny, w której znajduje się krew, jaka krążyła w czasie ciąży w układzie krwionośnym płodu. Taki materiał może być później wykorzystany do przeszczepień w różnych chorobach
W szpitalu rodzice mogą poprosić o pobranie komórek macierzystych dziecka z pępowiny, w której znajduje się krew, jaka krążyła w czasie ciąży w układzie krwionośnym płodu. Taki materiał może być później wykorzystany do przeszczepień w różnych chorobach Fot. Zivya / Wikimedia Commons
Stanowi jawny dowód na to, że granica między rzeczą przeznaczoną do utylizacji a bezcennym skarbem bywa naprawdę bardzo cienka. Bo krew pępowinowa, którą można pobrać podczas porodu, nierzadko okazuje się sposobem na ratowanie ludzkiego życia. Wszystko dzięki niezwykłemu wynalazkowi natury, jakim są komórki macierzyste.

Nie tylko szpik
Jak sama nazwa wskazuje, źródło krwi pępowinowej stanowi pępowina, przewód łączący płód z łożyskiem matki. Podczas ciąży taka krew krąży w układzie krwionośnym płodu, a po narodzinach i odłączeniu dziecka od matki pozostaje w pępowinie i łożysku. O jej wartości przesądza zasobność w komórki macierzyste, które podobnie jak szpik kostny mogą być przeszczepiane innym osobom..

Komórki macierzyste to taki rodzaj komórek, które wyróżniają się dwiema wyjątkowymi zdolnościami. Pierwsza sprowadza się do odnawiania ich puli tak, aby stare i zmęczone komórki zastępowane były przez nowe i sprawne. Drugą cechę można by najkrócej określić jako umiejętność przeobrażania się w inne komórki o konkretnych funkcjach. To właśnie za sprawą komórek macierzystych nasza krew i odporność może dokonywać regularnej wymiany ''kadr'', utrzymując nas przy życiu przez wiele lat.
Na zdrowiu podupadamy, gdy właśnie te mechanizmy wymiany i różnicowania zaczynają szwankować. Z wadliwych komórek macierzystych nie powstaną bowiem pełnowartościowe jednostki, co więcej, taka sytuacja dodatkowo grozi powstaniem komórek, z których będziemy mieli tylko więcej szkód niż pożytku. I tutaj właśnie wkracza krew pępowinowa, w której jako źródle pierwotnych komórek macierzystych medycyna widzi ogromny potencjał. W pewnym stopniu dla ich dawcy, w szczególności jednak dla bliskich mu osób. W jakich przypadkach może okazać się bezcenna?

– Krew pępowinowa może zostać wykorzystana do ratowania rodzeństwa chorego na nowotwór, wrodzony defekt hematopoezy, chorobę metaboliczną czy niedobór odporności. Obecnie toczą się głównie w Stanach Zjednoczonych zaawansowane badania kliniczne nad wykorzystaniem krwi pępowinowej w leczeniu autyzmu, mózgowego porażenia dziecięcego (MPD) czy innych schorzeń związanych z uszkodzeniem centralnego systemu nerwowego – tłumaczy prof. Krzysztof Kałwak z Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu.

Nadzieja dla chorych na MPD
Specjalizujący się w transplantologii ekspert nawiązuje w swojej wypowiedzi do pionierskiej publikacji z ośrodka w Duke (USA), jaka ujrzała światło dzienne w 2017 roku. Badania, które metodą randomizacji i podwójnej ślepej próby przeprowadził kierowany przez prof. Joanne Kurtzberg zespół, potwierdziły efektywność podawania krwi pępowinowej u ponad 50 proc. dzieci w wieku 2-6 lat z mózgowym porażeniem dziecięcym i autyzmem.

Jakie były konkretne efekty tej terapii?– Dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym uzyskały znaczną poprawę parametrów motorycznych po otrzymania bogatej w komórki macierzyste jednostki krwi pępowinowej z banku rodzinnego. W przypadku autyzmu spektakularny sukces terapii krwią pępowinową został nawet nagłośniony w programie telewizji CNN w kwietniu 2017 roku – opowiada. Prof. Kałwak tłumaczy nam, co sprawia, że krew pępowinowa może zadziałać jak lek w tych ciężkich schorzeniach.

– Właściwości regeneracyjne krwi pępowinowej nie zależą od samej obecności komórek macierzystych (bo znajdują się w niej zróżnicowane już macierzyste hematopoezy), ale od zawartości specjalnych substancji mogących modulować reakcje odpornościowe i zapalne w narządach ludzkich, szczególnie w centralnym systemie nerwowym – wyjaśnia.

Polskie sukcesy
W swojej pracy ekspert miał bezpośredni kontakt z dziećmi, których stan zdrowia również się poprawił dzięki krwi pępowinowej. Klinika, w której pracuje prof. Kałwak, jest bowiem tym miejscem na mapie Polski, gdzie dokonano pierwszych transplantacji właśnie z tego materiału. W 2011 roku z przeszczepu skorzystała chorująca na anemię Fanconiego Dominika, dawcą był jej urodzony rok wcześniej brat. We wrocławskim ośrodku terapii komórkami macierzystymi z krwi pępowinowej poddano również Kacpra, u którego zdiagnozowano ciężką postać niedokrwistości aplastycznej. Stało się to możliwe dzięki krwi pobranej od jego urodzonej w 2013 roku siostry. Każdemu z dzieci udało się wrócić do normalnego życia.
Rodzice wspomnianych dzieci nie mieli obaw przed pobraniem krwi pępowinowej. Nie jest to bowiem zabieg, który można by określić jako skomplikowany. Trwa krótko, nie powoduje zagrożenia ani dla noworodka, ani dla matki, jest bezinwazyjny i bezbolesny (w końcu krew zostaje pobrana z materiału znajdującego się poza ciałem dawcy). To sprawia, że pod tym względem góruje nad zabiegiem pobrania szpiku kostnego. W tym drugim przypadku dawca musi trafić na stół operacyjny i dać się znieczulić. A czy są jakieś różnice między przeszczepieniem szpiku kostnego a krwi pępowinowej? Prof. Kałwak wymienia kilka z nich.
Prof. Krzysztof Kałwak
Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu

W przypadku przeszczepienia krwi pępowinowej nie jest potrzebna pełna zgodność w układzie HLA pomiędzy krwią a biorcą. Akceptowane są nawet dwie niezgodności. Krew jest również materiałem najmniej immunogennym, a więc ryzyko wystąpienia choroby "przeszczep przeciwko gospodarzowi" jest najniższe. Nadaje się więc do przeszczepień w chorobach nienowotworowych: metabolicznych, wrodzonych niedoborach odporności i defektach hematopoezy. Stosowana jest także w przeszczepianiu dzieci z białaczkami w sytuacji braku dawcy dorosłego lub zgodnego rodzeństwa. Co więcej, dzięki swojemu potencjałowi regeneracyjnemu, krew pępowinowa, zdaniem naukowców z USA i Holandii, jest materiałem z wyboru w przeszczepieniach dzieci z chorobami metabolicznymi.

Porównując zaś oba materiały od strony statystycznej, jest sprawą oczywistą, że obecnie dominują i dominować będą pobrania ze szpiku kostnego, czy krwi obwodowej, wykorzystywane od blisko 50 lat do przeszczepiania, ale trzeba pamiętać o wyżej wymienionych zaletach krwi pępowinowej, która ciągle jest wykorzystywana jako klasyczny materiał transplantacyjny, szczególnie dla dzieci. Rozwój medycyny regeneracyjnej w USA opartej na krwi pępowinowej może w przyszłości spowodować, że jednostki krwi pępowinowej będą "na wagę złota'' tzn. zdrowia.

Ppobieranie i przeszczepianie szpiku kostnego jest więc terapią cały czas potrzebną, procedurą, która musi zajmować ważne miejsce na liście przeprowadzanych w naszym kraju zabiegów. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by do specjalnych depozytów na ''najczarniejszą godzinę'' dołączyła również krew pępowinowa.
Banki krwi
Pobranie krwi to dopiero początek, kluczową kwestią jest jej odpowiednie przechowywanie. Jakie możliwości w tej materii mamy w Polsce? Obecnie warunki technologiczne pozwalają na przechowywanie krwi pępowinowej przez kilkadziesiąt lat. Może ona zostać przekazana do banku publicznego (w Polsce taką możliwość dają jednak tylko 3 szpitale w Warszawie), stając się własnością Ministerstwa Zdrowia – wówczas ustawia się do niej kolejka osób oczekujących na terapię komórkami macierzystymi.

Rodzice mają też możliwość zdeponowania jej w bankach rodzinnych – koszt pobrania (kilkaset złotych przed porodem i około 1500 zł płatne po porodzie) i przechowywania (500-800 zł za rok) leży wtedy po ich stronie, ale ich dzieci od razu mają do niej dostęp. Natomiast sam zabieg jej przeszczepu jest w pełni refundowany przez NFZ. W Polsce do końca 2016 roku wykonano kilkadziesiąt tego typu zabiegów, większość dotyczyła dzieci. Specjalizujące się w tym kliniki mieszczą się w Lublinie, Bydgoszczy, Wrocławiu, Poznaniu oraz Krakowie.

W obszarze przechowywania krwi pępowinowej nasz kraj czeka jednak jeszcze trochę pracy. Zdaniem prof. Kałwaka, najlepszym rozwiązaniem w naszej rzeczywistości byłoby rozwijanie zarówno bankowania publicznego, jak i rodzinnego krwi pępowinowej. – Pierwsze zwiększyłoby pulę dawców w sytuacji braku zgodnego dawcy w ogólnoświatowej bazie dawców, drugie zaś może stanowić nieocenione źródło materiału do wykorzystania w medycynie regeneracyjnej pod warunkiem, że potwierdzą się obiecujące wyniki prób klinicznych prowadzonych w USA – puentuje ekspert z Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu.

Artykuł powstał we współpracy z Polskim Bankiem Komórek Macierzystych

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...