Zacznij myśleć w ten sposób, a nie straszny ci będzie bałagan i brudne ubrania

Materiały prasowe firmy Endo
Kreatywność to wrodzona cecha każdego dziecka. Ujawnia się w bardziej lub mniej oczekiwanych momentach. Niesprecyzowane kształty i formy na ścianach, wcielanie się w postaci z bajek, przebieranie siebie oraz innych, czy chociażby budowanie wymyślnych konstrukcji z krzeseł i poduszek. Wyobraźnia towarzyszy maluchom zawsze i wszędzie. Jak nikt inny, potrafią zrobić coś z niczego. Twórcze dziecko to skarb, a naszym zadaniem jest po prostu tego nie zepsuć!

Wbrew powszechnym przekazom kreatywność nie musi być specjalnie rozbudzana czy regularnie stymulowana. Bardzo ważną, a wręcz kluczową rolę w rozwijaniu pierwiastka twórczego u dziecka odgrywa rodzic. Żadne zabawki, bajki czy dodatkowe zajęcia nie zastąpią jego obecności i zaangażowania. Ważne jednak by rodzic nie ograniczał naturalnej zdolności do kreatywnego myślenia. Pozwólmy dzieciom odkrywać świat takim, jakim jest naprawdę i na chwilę sami stańmy się dziećmi!

Center for Childhood Creativity opublikował raport będący podsumowaniem ponad 150 badań dotyczących dziecięcej kreatywności. Podaje w nim, że każde dziecko rodzi się z ogromnym potencjałem twórczym. Poprzez obserwacje, naśladownictwo, zadawanie pytań oraz swobodne działanie oswaja stopniowo świat, a jednocześnie nie przestaje mu się dziwić. Tę wyjątkową dziecięcą zdolność poznawania oraz spontaniczność powinniśmy pielęgnować. Bywa niestety tak, iż naturalna ciekawość zostaje przez nas, rodziców, mniej lub bardziej świadomie, ograniczana.

Nie mów nie!
Ile razy zdarza nam się usłyszeć – albo wręcz samemu powtarzać – „Nie dam rady”, „To niemożliwe", „Nie uda się”, „Nie umiem"? Zwroty te, poza swym zewnętrznym przekazem, zawierają również cząstkę informacji o człowieku, który je wypowiada oraz jego nastawieniu do rzeczywistości. Sugerują, że możliwości zarówno człowieka, jak i świata są ograniczone i gdy dojdziemy do pewnego momentu, nie warto więcej się starać, gdyż nie ma to większego sensu. Drugi zestaw często nadużywanych zwrotów to: „Bądź grzeczny", „Zostaw", „Uważaj”, „Zachowuj się". W ten sposób dajemy dzieciom komunikat, że światem rządzą reguły, które należy przyjąć, zaś wyznaczonych ram, nie wolno przekraczać. W świadomości małego dziecka takie jednowymiarowe podejście do rzeczywistości jednak nie istnieje. Ono jest ciekawe wszystkiego, zarówno tego, jak świat działa, jak i swojej sprawności. W jego słowniku nie ma słowa „nie" – każdy zakaz, każde narzucane ograniczenie budzi w nim jeszcze większy wewnętrzny sprzeciw. Rodząca się z biegiem lat pasywność i negacja są wynikiem hamowania tej naturalnej ciekawości przez dorosłych. Dlatego tak ważne jest, by zacząć od siebie i zmienić swój sposób myślenia dotyczący zachowania dziecka.

Złap dystans
Rozwijanie kreatywności dziecka to nieustanny zestaw drobnych rzeczy, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Myślenie twórcze rozwija się poprzez luz, zabawę i swobodę. Dla rodzica często oznacza to wyjście poza własną strefę komfortu i konfrontację: porządek kontra beztroska. Trzeba zadać sobie pytanie, co jest naprawdę ważne? W pierwszej chwili pomazane ściany, rozsypana mąką w kuchni czy ubłocone kolana budzą złość. Liczenie ślimaków po deszczu lub oglądanie każdego kamyczka w drodze do przedszkola bywa nużące i irytujące. Wspinaczki na drzewo, skoki do kałuży, wyprawy na zjeżdżalnię w nowym ubraniu również niekoniecznie spotykają się z naszą aprobatą. Jednak wystarczy zauważyć, jaką radość daje to naszym dzieciom, by zmienić „dorosłe podejście”. A gdyby tak dać dziecku możliwość wyrażenia siebie i wyjścia poza krępujące swobodę schematy? Ograniczyć w swoim słowniku odpowiedź: „nie”. Wartość dodana takich niewielkich psot i zabaw, w późniejszym czasie znacznie przewyższy nasze straty liczone w bałaganie czy brudnych ubrankach.

Oczami dziecka
Odważmy się na eksperyment – spójrzmy na rzeczywistość oczami dziecka. Dajmy się wciągnąć w ten cudowny, beztroski świat. Pamiętajmy, że edukacja zaczyna się już w domu. Pierwszym i najważniejszym nauczycielem jest w końcu rodzic lub opiekun. Jeśli dziecko już od pierwszych lat swojego życia otrzyma szansę realizowania swoich pomysłów oraz odkrywania siebie, jeżeli pozwolimy mu być sobą, zamiast wtłaczania w schematy oraz nasze wyobrażenia, jeśli pozwolimy mu zadawać pytania i znajdziemy cierpliwość, by spokojnie na nie odpowiadać, jeśli nauczymy, go podejmowania własnych decyzji to będzie to kluczowy wkład w kształtowanie jego późniejszych postaw. Wychowanie dziecka na otwartego, pewnego siebie i niebojącego się wyzwań młodego człowieka, to duże przedsięwzięcie dla rodzica, jednak warte zachodu. Wspierajmy kreatywność naszych dzieci!
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...