"Świerszczyk"w popularnej książce dla dzieci. Komuś to wyraźnie przeszkadzało

Wizerunek gołej kobiety w książeczce dla dzieci.
Wizerunek gołej kobiety w książeczce dla dzieci. "Ulica Czereśniowa"
Sokole oczy mam są w stanie odnaleźć w publikacjach dla dzieci niestosowne obrazy. Pytanie tylko, czy rzeczywiście powinno się cenzurować te książeczki, czy jednak oswajać dziecko ze światem, w jakim przyjdzie mu żyć.

W dość poczytnej książeczce z serii "Ulica Czereśniowa" jedna z mam wypatrzyła nagą kobietę. Nie w sensie, że to opowieść o jakiejś pani, która przemyka gdzieś między stronicami w pełnym negliżu. Chodzi tu o popiersie kobiety, zdobiące okładkę gazety, która to z kolei umieszczona jest na stojaku pośród innych czasopism sprzedawanych na stacji benzynowej. No i padło pytanie, czy tak powinna wyglądać książeczka dla dzieci? Czy takie treści powinny być w niej przemycane?
Zdania internautów są podzielone. Począwszy od twierdzeń, że jest to zwykłe czepiane się, po absolutny sprzeciw, że taki przekaz nie powinien trafiać do dzieci, bo będą żyły w przekonaniu, że takie gazetki z paniami są czymś absolutnie normalnym.



No i teraz kolejny aspekt tej sytuacji, no bo jeśli zaczniemy ukrywać przed dziećmi pewne treści, zamiast porozmawiać z nimi na ich temat, to czy na pewno zrobimy im przysługę? Tym bardziej że chodzimy z nimi do sklepów, marketów, czy na stację benzynową, gdzie nie da się ukryć pewnych obrazów. Zamiast oswoić ich z takimi treściami – udajemy, że ich nie ma, bo przecież to, czego nie widzimy, samo zniknie. Czy idąc tym tropem będziemy też przewidywać, w jakich miejscach pojawi się nasza pociecha i wykupimy cały nakład świerszczyków, żeby dziecko nam się nie zdenerwowało widokiem nagich piersi?

W swoich oczekiwaniach możemy popaść w skrajność, bo i jednocześnie chcemy edukować oraz rozmawiać o prawdziwym życiu i chcemy także chronić przesadnie nasze maleństwa przed złym światem. Walczymy o to, by nasi synowie nie traktowali kobiet przedmiotowo i boimy się im wytłumaczyć, dlaczego ta pani jest na okładce tego pisma i jak powinno się to postrzegać.

Nie udawajmy, że wszystko jest piękne i kolorowe, bo nic nie jest tylko czarne albo białe. Nie udawajmy, że nie ma nagości w mediach, tylko nauczymy się żyć w otaczającym świecie i nie czekać aż nasz chowany pod kloszem nastolatek sięgnie po świerszczyki w poczuciu winy i nienawiści do samego siebie.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...