Tę "zabawkę" będziesz podkradać dziecku. Testowałyśmy tablet przystosowany dla trzech generacji użytkowników

Lenovo Tab 4 10 Plus ma być tabletem dla dzieci, rodziców i dziadków.  Sprawdzamy, czy to możliwe
Lenovo Tab 4 10 Plus ma być tabletem dla dzieci, rodziców i dziadków. Sprawdzamy, czy to możliwe Fot. na:Temat
Posiadanie dziecka zmienia wszystko - również fakt, że urządzenia z definicji “personalne” tracą ten status do czasu, kiedy dziecko jest na tyle duże, aby posłużyć się argumentem pod tytułem: “A Kasia i Antek to już mają swoje tablety. A Franek to ma nawet komórkę!”. Oczywiście, utrzymując pozory rodzicielskiej przyzwoitości, nie pobiegniesz czym prędzej do najbliższego elektro-marketu na zakupy, ale w głębi duszy będziesz skakać z radości: żegnaj popaćkana paluchami szybko, żegnaj zawalona grami karto pamięci, witaj ponownie - tablecie na własność. Zanim jednak do tego dojdzie, trzeba będzie się dzielić.

I choć producentom sprzętu elektronicznego, z oczywistych względów, na ogół nie na rękę jest tworzenie urządzeń, którymi dzielić może się wiele osób, Lenovo najwidoczniej postanowiło ulitować się nad rodzicami. Ich nowy Tab 4 10 Plus ma być rzekomo urządzeniem dostosowanym do potrzeb nie tylko kilku użytkowników, ale i kilku grup wiekowych. Czy taka generacyjna multifinkcjonalność ma szansę działać w praktyce? Sprawdzały to trzy dziewczyny w różnym wieku: córka, mama i babcia.
Marta, jak to mama, zwróciła uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo użytkowania. - Po pierwsze, mogę utworzyć kilka kont. Ja mam swoje, Ala swoje, więc nie ma problemu, że coś przypadkiem zniknie z pulpitu - mówi. - No właśnie, tak jak ostatnio “przypadkiem” zniknęły mi wszystkie gry, pamiętasz? - mówi córka Ala z wymownym uśmiechem. - Nie mam pojęcia, o czym mówisz, dziecko - ucina dyskusję Marta. Lekki rumieniec zdradza, że jednak coś sobie przypomina.
- Bardzo podoba mi się też funkcja zabezpieczenia dostępu za pomocą czytnika linii papilarnych - zauważa Marta konspiracyjnym szeptem. - Dzięki temu nie muszę się martwić, że Ala… - Co Ala? - dopytuje rezolutna 8-latka, która bezszelestnie pojawiła się za plecami mamy. Marta z wymowną miną mówi tylko “Nic, nic”, ale dalszego ciągu domyśli się każdy rodzić.
Zabezpieczenia dostępu do nieodpowiednich treści to gigantyczna zaleta Tab 4 10 Plus. Preinstalowany na urządzeniu pakiet Kid’s Pack to wirtualna zapora, dzięki której dzieciaki mogą przeglądać tylko strony dostosowane do ich wieku, a rodzice - kontrolować ich aktywność w sieci, a nawet ustalać harmonogram korzystania z urządzenia.
Myśląc o zabezpieczeniach wirtualnych łatwo zapomnieć o tych realnych, na przykład obudowie, która zabezpieczy urządzenie przed niekontrolowanym upadkiem z kanapy czy biurka. - Nooo dobra, raz mi zleciał na podłogę, ale to był kompletny przypadek - nie wiem, kto go tam położył - zapewnia Ala i tym razem to Marta rzuca jej wymowne spojrzenia. - Ja chyba wiem - uśmiecha się, dodając, że gumowa obudowa, która wchodzi w skład zestawu Tab 4 10 Plus, to ewidentnie duży… plus. Podobnie jak fakt, że tablet, zarówno z przodu, jak i z tyłu, jest zabezpieczony warstwą szkła ochronnego dual-glass.

Na tle zachwytów dwóch młodszych użytkowniczek, babcia Halina była początkowo dość krytyczna: - Nie lubię tabletów. To pewnie kwestia pokoleniowa - śmieje się. I nie, wcale nie ma na myśli tego, że do dzisiaj notatki robi ołówkiem w kołonotatniku: - Do pracy używam laptopa, bo na prawdziwej klawiaturze pisze mi się po prostu wygodniej niż na wirtualnej. Z kolei kiedy muszę szybko coś przejrzeć czy sprawdzić - korzystam ze smartfona. Tablety traktowałam do tej pory jako niespecjalnie funkcjonalne gadżety - tłumaczy.
Tab 4 10 Plus “kupił” ją jednak dołączoną do zestawu klawiaturą, która służy jednocześnie jako eleganckie etui. - Pierwszy raz korzystałam z tabletu w takiej formie i muszę powiedzieć, że to bardzo wygodne rozwiązanie. Mogę sobie z nim swobodnie usiąść przy stole i wygodnie napisać maila, czy uzupełnić kalendarz. Kiedy z kolei chcę się wygodnie rozłożyć na kanapie i obejrzeć z Alą film, odpinam klawiaturę i korzystam tylko z ekranu. Świetne rozwiązanie - chwali Tab 4 10 Plus Halina.
Jeśli o oglądaniu filmów mowa należy dodać, że w nowym tablecie Lenovo parametry “multimedialne” są bardzo wysokie. Ekran o rozdzielczości Full HD oraz matryca wykonana w technice IPS idealnie oddaje wszystkie kolorystyczne niuanse. Jak jednak słusznie zauważa Ala, problemem w tabletach na ogół nie była wizja, a fonia: - Na naszym poprzednim tablecie prawie nic nie było słychać, nawet jak się podgłośniło na maksa. A ten mogę sobie postawić w jednym pokoju i nawet jak pójdę po coś do drugiego, to i tak słyszę, co mówią w filmie - tłumaczy Ala. - To dlatego, że Tab 4 10 Plus ma dwa supermocne głośniki - dodaje z miną znawcy. Producent dorzuciłby pewnie jeszcze informację, że są to głośniki wspierane przez technologię Dolby Atmos®.
Marta przyznaje, że owszem, zauważyła, że dźwięk i obraz są całkiem niezłe, ale dodaje, że dla niej samej najbardziej liczy się wydajność urządzenia. Tę w nowym tablecie Lenovo zapewniają: 64-bitowy procesor Octa-Core 2,0 GHz, 4 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci dyskowej. - Jestem dość niecierpliwa, więc nie znoszę, kiedy muszę czekać wieczność, aż strona się załaduje. Pracuję w serwisie internetowym, więc jeśli urządzenie ma mi służyć w celach zawodowych, musi być szybkie i niezawodne. Tab 4 10 Plus zdał mój osobisty test szybkości - stwierdza Marta.
Na pytanie, czy Tab 4 10 Plus sprawdza się jako urządzenie dla dzieci, rodziców i dziadków, najlepszą odpowiedzią będzie chyba pytanie babci Haliny: - Rozumiem, że po zdjęciach możemy go sobie zatrzymać?

Artykuł powstał we współpracy z Lenovo.

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...