"Czekaj grzecznie, nie wychylaj się". Czy uczyć dziecko chwalenia się przed innymi?

"Grzecznie" stój i czekaj aż cię pochwalą.
"Grzecznie" stój i czekaj aż cię pochwalą. Prawo autorskie: oscarporrasinf / 123RF Zdjęcie Seryjne
Czekaj "grzecznie", nie wychylaj się, a na pewno cię zauważą i wynagrodzą. Czy faktycznie jest tak, że powinniśmy stać w przysłowiowym kącie i czekać aż nas w nim dostrzegą, wyciągną i pochwalą? Czy powinniśmy uczyć i wychowywać w takim duchu nasze dzieci?

Kąt ważne miejsce?
Zadajcie sobie istotne pytanie. Co stoi u was w kącie w mieszkaniu, w domu? No właśnie. Ja mam raczej rzeczy, które chcę, aby były schowane, niewidoczne dla czyichś oczu, ukryte. Nie wstawiałabym tak czegoś, co jest piękne, ciekawe, warte dostrzeżenia. Takie rzeczy raczej trzymamy w centralnym miejscu. Na stole w salonie stawiamy piękny bukiet kwiatów od męża. W hallu głównym wisi piękna stara lampa. Antyk po naszej babci. Dlaczego wiec chcemy umieszczać nasze dzieci w owych kątach niczym miotły?



Z obawy przed oceną
Niestety w naszym społeczeństwie opowiadanie o swoich umiejętnościach i sukcesach nie jest dobrze odbierane. Ludzie nie przepadają za tymi, którzy mówią o sobie dobrze. Kiedy ktoś powie coś dobrego o sobie, od razu pojawiają się zdania "Ten to się przechwala, brak mu pokory". "Ciekawe czy faktycznie jest taki dobry"? "Pożyjemy-zobaczymy". Często boimy się też tego, czy mówiąc o jakiejś swojej umiejętności, że jesteśmy w czymś naprawdę dobrzy, będziemy poddani testom. Jakim?

Jedna wpadka przekreśla wszystko?
Jeżeli powiem, że jestem świetną kucharką, uwielbiam gotować i jestem w tym naprawdę dobra, to ludzie za każdym razem, gdy do mnie przyjdą na obiad, czy kolację mogą uważniej jeść mój posiłek, analizując każdy kęs, czy aby tym razem faktycznie jest to dobre. A co, gdy pewnego razu nie będzie? Czy mam w tym momencie przestać o sobie mówić, że umiem gotować dobrze? Czy jedna nazwijmy to "wpadka kulinarna", przekreśla całe moje umiejętności i dziesiątki wyśmienitych dań? Nie.
Zrób swoją listę
Mamy tendencje do tego, by umniejszać sobie swoje zasługi a wyolbrzymiać wady. Jakbyśmy mieli stworzyć listę cech, które są u nas na minus i plus, to myślę, że te pierwsza byłaby napisana szybko i byłaby dość długa. A co z drugą? Czy umiemy znaleźć w sobie pozytywne cechy? Czy umiemy siebie za coś pochwalić przed samym sobą? A teraz spróbujmy to powiedzieć innym. Na głos. Trudne, prawda.

To nie jest proste
Z pewnością pojawią się ludzie, którzy faktycznie uznają, iż nie jestem dobrą kucharką, skoro raz mi się przypaliło mięso. "To nie przytrafia się dobremu kucharzowi". Pytanie tylko, co ja z tą informacją zrobię? Warto wyjść ze swojego dotychczasowego schematu myślenia, działania i zastanowić się, czy ta jedna, dwie osoby naprawdę są w stanie zniszczyć moje poczucie wartości? Mogę się tym przejąć i już nigdy nie ugotować jajka. Mogę też powiedzieć "rozumiem, że tak myślisz, ok, ale ja myślę inaczej. Nadal będę gotowała".

Nauka przez obserwację
Dzieciaki uczą się przede wszystkim przez modelowanie, czyli obserwacje tego, co robią ich bliscy, osoby dla nich ważne. Dlatego, jeżeli chcemy nauczyć nasze dzieci umiejętności znajdowania w sobie pozytywnych cech i pielęgnowania ich, sami powinniśmy się tego nauczyć. Może warto już dziś stworzyć sobie taką listę umiejętności, zasobów i zacząć je pielęgnować a w razie potrzeby asertywnie bronić. Wymaga to czasu, ale pierwszy krok niech będzie już dziś.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...