"Najlżejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłam" - te słowa Kate Hudson obraziły wiele kobiet

Czy więc można poważną operację sprowadzić do lenistwa?
Czy więc można poważną operację sprowadzić do lenistwa? Instagram/katehudson
Ile z nas mogłoby powiedzieć to samo?

Cesarka to nie poród, to pójście na łatwiznę – od lat pojawiają się tego typu zarzuty, z którymi wiele kobiet próbuje walczyć. Niejednokrotnie matki zamieszczały w sieci zdjęcia swoich blizn po cesarskim cięciu, by pokazać innym, jak wygląda to „unikanie bólu”.



Wypowiedź Kate Hudson dla październikowego numeru Cosmopolitam zaskoczyła wielu. Aktorka w rubryce „Najłatwiejsza/najbardziej leniwa rzecz, jaką w życiu zrobiłam”, wpisała cesarskie cięcie. Pod zdjęciem okładki zamieszczonej na oficjalnym profilu aktorki na Instagramie zawrzało. W krótkim czasie pojawiło się ponad 700 komentarzy, wśród których matki wyrażają swoje oburzenie.
„Jestem zaskoczona tym komentarzem na temat cesarki. Wyobrażam sobie, jak to mogłoby być obraźliwe, szczególnie dla niektórych osób, które starają się uświadomić innym, że matka po cesarce nie powinna czuć się tak, jakby była gorszą matką tylko dlatego, że nie rodziła siłami natury. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że zazwyczaj wykonuje się ją, gdy nie ma innego wyboru”.

„Nie planowałam cesarki, ale tętno mojego syna spadało i musiałam ją mieć. To uratowało życie mojego dziecka. Będąc osobą publiczną, musi być bardziej świadoma emocjonalnych skutków urodzenia dziecka i że to nie jest rzeczą łatwą dla każdego”.

„Jestem bardzo rozczarowana tym komentarzem. Przeżyłam 24 godziny ciężkiego porodu, który zakończył się cesarką, by uratować życie moim synom. Trudno nazwać to "lenistwem". Żart czy nie to brak wyczucia z jej strony."

Dzięki cesarce niejedno dziecko zostało uratowane. Czy więc można poważną operację sprowadzić do lenistwa?
Trwa ładowanie komentarzy...