"Uczycie dziecko czytać? Robicie ogromny błąd". Mama ostrzega i wyjaśnia

Uczyć dziecko czytać? Ta mama ma inne zdanie na ten temat.
Uczyć dziecko czytać? Ta mama ma inne zdanie na ten temat. Zrzut z ekranu/Facebook/Crystal Lowery-Comedian
Post, który napisała mama 5-latka, wzbudził duże zainteresowanie. Czy ma rację i jej słowa powinniśmy wziąć sobie do serca?

Dzieci na każdym etapie rozwoju powinny uczyć się coraz to nowszych umiejętności. Pojawiają się nawet całe tablice opracowane przez psychologów i pedagogów, które wyznaczają pewien kierunek. Rodzice starają się wpasować w pewne schematy, a na spotkaniach rodziców ciągle padają pytania: czy twoje dziecko umie już siadać, chodzić, mówić, śpiewać, skakać, no i… czytać? Nie wiadomo dlaczego często traktowane jest to jak pewien rodzaj wyścigu i czemu rodzice zapominają o tym, że każde dziecko rozwija się w innym tempie i może mieć predyspozycje do innych czynności szybciej lub wolniej niż inne.



Crystal Lowery-Comedian, mama 5-letniego synka postanowiła w pewien sposób przeciwstawić się trendowi, by coraz młodsze dzieci zaczynały czytać i pisać. Już w przedszkolach dzieci nauczane są literek oraz sylabizowania, co według kobiety wcale nie jest dla nich dobre. Oto jej wytłumaczenie.
Crystal Lowery-Comedian

Nie uczę mojego 5-letniego syna czytać.

Nie zrozumcie mnie źle, cały czas czytam mu książki. A to o fabryce czekolady Willy 'ego Wonka, a to baśnie z naszego dzieciństwa. Czytamy dużo, rozbudzamy jego wyobraźnię, pokazujemy świat bajek.

Ale nie uczymy go czytać. Jeszcze nie. Na razie jest zbyt zajęty nauką innych rzeczy.

Uczy się, jak być dobrym sportowcem. Jak czekać na swoją kolej na placu zabaw i nie triumfować się, kiedy dostanie się szybciej do Zamku Króla niż jego siostra.

Uczy się jak budować. Małymi palcami bada fizyczną integralność różnych struktur, które sam wykonał.

Gimnastykuje się. Goni psa, bawi się w podchody, szaleje na placu zabaw, tańczy (dobrze) i ćwiczy karate (słabo). Będzie potrzebował swojego ciała przez długi czas, więc musi dbać o mięśnie, zanim usiądzie przy biurku na cały dzień.

Uczy się, jak dbać o swoje rzeczy. Pozwalam mu na błędy, by zrozumiał, co się dzieje, kiedy zostawi np. książkę na deszczu.

Uczy się, jak być kreatywny. Jak narysować siebie, swoją rodziną, ale i historyjkę pełną potworów i jak zbudować statek kosmiczny.

Uczy się o ekosystemach. Patrzy na robaki, kwiaty i burzę. Widzi, jak flora i flora zamieszkują świat razem.

Uczy się, że kluczem do szczęścia jest skupienie się na tym, co mamy, zamiast narzekać na to, czego nie możemy mieć.

Uczy się, jak przepraszać. Jak zrozumieć własne uczucia i dogadać się z innymi dziećmi, kiedy dojdzie do konfrontacji.

Uczy się jak wybaczać i zrozumieć, że każdy popełnia błędy i że trzeba kochać innych, pomimo ich słabości.

Codziennie uczy się czegoś ważnego. Ale nie uczy się czytać. I chociaż może nie pójdzie do przedszkola z "zaawansowanym czytaniem", będzie może miał o wiele więcej umiejętności.

Zdolność do próbowaniach nowych rzeczy bez frustracji.

Umiejętność bycia przyjacielem.

Zdolność do słuchania innych i postępowania zgodnie z instrukcjami.

Zdolność do rozwiązywania problemów.

Zdolność do koncentracji na zadaniu.

Jest tyle rzeczy, których nasze dzieci uczą się, a których nie można mierzyć w standardowym teście. I chociaż pewnego dnia jego godziny będą pełne nauki czytania, będziemy się martwić o to, jak przyjdzie czas.
Dzisiaj ma ważniejsze rzeczy do nauczenia.

I'm not teaching my 5-year-old how to read. Don't get me wrong, we read him books all the time. We've imagined...

Opublikowany przez Crystal Lowery - Comedian na 19 sierpnia 2017
Czy uważacie podobnie jak ta mama? Ile miały lat wasze dzieci, kiedy zaczęły samodzielnie czytać?
źródło: Facebook/Crystal Lowery-Comedian

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...