IKEA chwali się nową reklamą - jedni wzruszeni, inni zirytowani. Co niektórych tak wzburzyło?

IKEA Polska/youtube.com
Jak co roku popularny producent mebli ze Szwecji zrealizował reklamę promującą nowy katalog. Ponownie jest wzruszająco i klimatycznie.

Allegro czy Ikea już od kilku lat decydują się na reklamy, które opowiadają historię i wzruszają. To bardziej kreatywny sposób na zwrócenie uwagi potencjalnych klientów, niż drażniące, a i często żenujące tandetne reklamówki w telewizji czy radiu. Takie klimatyczne spoty oglądamy, a potem... dzielimy się na tych zachwyconych i tych mniej entuzjastycznie nastawionych. Tych, którym się zakręciła łezka w oku i tych, którzy czym prędzej odwracają wzrok.



Życie to zmiany
Najnowsza propozycja od IKEI pojawiła się w sieci pod tytułem "Życie to zmiany. Zrób na nie miejsce" i w 1 minucie i 10 sekundach skondensowała wszystko to, z czym utożsamiamy zmiany. Zarówno te drobne, jak i większe. Oglądamy zatem moment zaręczyn, dorastanie wnuków, decyzję o przygarnięciu znalezionego psiaka, rozpoczęcie szkoły, pierwsze uniesienia miłosne, stratę najbliższej osoby albo pojawienie się nowego życia - niemowlęcia.
Wzrusza czy wkurza?
Jak zwykle w spotach tego typu całość zachowana jest w stonowanym, klasycznym stylu i podparta wzruszającą narracją. W tym przypadku ta ostatnia stała się powodem niezgody wśród komentujących. Agencja obsługująca szwedzką firmę zdecydowała, że tym razem klienci zostaną wprowadzeni w sentymentalny klimat przez Bartosza "Fisza" Waglewskiego, polskiego muzyka i instrumentalistę. Sposób akcentowania i specyficzna maniera, chociaż tak charakterystyczna dla artysty, nie spotkała się z uznaniem. Nawet wielu fanów przyznało, że w tym przypadku coś nie wyszło, drażni i irytuje.

Co myślicie? Denerwuje was głos Fisza czy skupiacie się na przesłaniu?
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...