Czy to koniec porodów naturalnych?

Porody naturalne wybiera część rodzących kobiet.
Porody naturalne wybiera część rodzących kobiet. Prawo autorskie: saulich / 123RF Zdjęcie Seryjne
Podczas kiedy w Polsce trwa walka o naturalne porody i respektowanie Standardów Opieki Okołoporodowej oczy innych krajów mogą zwracać się w całkowicie odmiennym kierunku…

W Wielkiej Brytanii obserwuje się trend odwrotu od porodów naturalnych – informuje BBC News. Royal College of Midwives, które do tej pory miało przez lata propagować porody naturalne zaczyna się z tej idei powoli wycofywać.



W maju tego przerwano długoletnią kampanię zachęcająca do korzystania z niefarmakologicznych sposobów łagodzenia bólu, zminimalizowania częstotliwości mierzenia tętna dziecka, czy cesarskich cięć.

Nowe priorytety
Teraz położnicy mówią o interwencji medycznej, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Nr 1 stało się bezpieczeństwo w trakcie porodu. Nawet jeśli w swojej definicji zawiera wykorzystanie metod medycznych.

Według wcześniej funkcjonujących wytycznych RCM doradzano położnym, by podczas porodu zredukowały jakiekolwiek interwencje do niezbędnego minimum pozwalając na "działanie fizjologii i procesów naturalnych". Poród miał opierać się na ich wiedzy i instynkcie. Ideologia kompletnie kłóci się z medycznymi zaleceniami, czyli m.in. częstemu sprawdzaniu funkcji życiowych dziecka, czy zasięganiu opinii innych w celu zweryfikowania swoich wątpliwości.

Gdzie leży granica
Jak w każdej kwestii i tu najważniejszy jest rozsądek i złoty środek. Nadmierne promowanie naturalnych porodów potrafi zebrać żniwo w równym stopniu, co nadmierna medykalizacja. Ideałem byłoby takie połączenie tych dwóch różnych rozwiązań, żeby porodówka była miejscem bezpiecznym zarówno dla matki, jak dziecka.

Źródło: Medycyna Praktyczna
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...