Naprawdę chcą, by rodziło się więcej upośledzonych dzieci? Wstrzymano finansowanie w Bytomiu

NFZ przestało pokrywać koszt operacji wewnątrzmacicznych w Śląskim Centrum Perinatologii, Ginekologii i Chirurgii Płodu.
NFZ przestało pokrywać koszt operacji wewnątrzmacicznych w Śląskim Centrum Perinatologii, Ginekologii i Chirurgii Płodu. nenovbrothers / 123RF
Ustawa miała zagwarantować pomoc nienarodzonym dzieciom, ale NFZ ma inne zdanie na ten temat. Operacje wewnątrzmaciczne są drogie, więc Śląskie Centrum Perinatologii, Ginekologii i Chirurgii Płodu musiało wstrzymać pomoc ciężarnym.

To jak to jest z tą pomocą?
Trudno spojrzeć na całą sprawę inaczej, bo od razu nasuwa się pytanie. Dlaczego obecne władze tak bardzo chcą wprowadzić zakaz aborcji, a jednocześnie robią wszystko, by nie pomagać kobietom i nienarodzonym płodom, które mają szansę na lepsze życie? Operacje wewnątrzmaciczne są w stanie pomóc wielu dzieciom, ratują im życie albo znacznie podnoszą jego jakość. Niestety jak NFZ nie da pieniędzy, szpitale nie są w stanie przeprowadzać operacji.




Śląskie Centrum Perinatologii Ginekologii i Chirurgii Płodu to jedyny szpital, w którym przeprowadza się operację przepukliny oponowo-rdzeniowej płodu. Jest to ciężkie schorzenie polegające na nieprawidłowościach związanych z rozwojem układu nerwowego. Rozszczep kręgosłupa, który nie jest zoperowany w życiu płodowym może po porodzie tworzyć także inne zaburzenia, jak: wady mózgu, kończyn dolnych, serca, układu moczowego oraz układu pokarmowego.

Wada rozpoznawana jest dość szybko, na kręgosłupie płodu pojawia się charakterystyczny guz, gdyż część rdzenia kręgowego oraz nerwów znajduje się poza kanałem kręgowym i nie jest pokryta skórą. Operacja w łonie matki może znacznie pomóc dziecku, "zamknięcie" przepukliny jeszcze na etapie płodowym znacznie łagodzi skutki choroby, co przekłada się na lepszą jakość życia.
dr Anita Olejek, kierownik Oddziału Klinicznego Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej oraz konsultant wojewódzki w zakresie położnictwa i ginekologii
dla TVN24

Można zmniejszyć stopień kalectwa, bo te dzieci nie mają wodogłowia po urodzeniu, one są znacznie mniej uszkodzone, niż dzieci nieoperowane wewnątrzmacicznie.

Pacjentki czekają w szpitalu na decyzję
Obecnie, jak donosi TVN24 w bytomskim szpitalu przebywa 5 kobiet, u których przeprowadzono operację oraz trzy, które nadal czekają na decyzję o terminie zabiegu. Koszt opieki nad pacjentką to dla szpitala ok. 45 tys. zł, ale NFZ za ostatnie zabiegi zapłacił jedynie 17 tys. zł.
Antoni Jankowski, pełnomocnik dyrektora ds. strategicznych

Fundusz nam nie zapłacił w 2017 roku za 5 pacjentek. W tej chwili mamy co najmniej 150 tysięcy do tyłu. Musimy więc coś zrobić, musimy zaprzestać robienia tych operacji. Z bólem serca, ale liczymy na to, że ktoś zastanowi się nad tym.

Oczekujące w szpitalu pacjentki są przerażone. Mając do wyboru aborcję albo urodzenie niepełnosprawnego dziecka, podejmują świadomą decyzję o porodzie, gdyż lekarze zapewniają je o możliwościach współczesnej medycyny, czyli przeprowadzeniu operacji wewnątrzmacicznej, która może nie wyleczy ich dzieci, ale pozwoli na znacznie lepszy komfort życia.

Odmowa decyzji o przeprowadzeniu zabiegu w życiu płodowym, bądź przeprowadzenie go dopiero po porodzie, znacznie zmniejsza szanse dziecka. Szkoda, że ustawa "Za życiem", która gwarantowała ciężarnym procedury wewnątrzmaciczne zupełnie rozmija się z realiami. Jeżeli NFZ nie zacznie finansować operacji, szpital nie będzie mógł się dalej zadłużać i zaprzestanie przeprowadzania operacji.

Nie jest to pierwsza kontrowersyjna decyzja odnośnie leczenia dzieci, bądź płodów. Można powiedzieć, że jest to kontynuacja podejścia do ciężarnych. Niedawno pisaliśmy o cięciach w opiece nad wcześniakami. Eksperyment na polskich dzieciach – szpitale będą zmuszone leczyć je za pół ceny. To po co było 500 plus?
źródło: TVN24
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...