Tego nie mów do starszaka! Lista sześciu naprawdę niemądrych tekstów

Dzieci chcą być wysłuchane, tak jak dorośli.
Dzieci chcą być wysłuchane, tak jak dorośli. Prawo autorskie: volare2004 / 123RF Zdjęcie Seryjne
To nie będzie kolejny mini–poradnik z serii "być rodzicem idealnym". To raczej coś w rodzaju "I kto to mówi" w relacji rodzic–dziecko. Nie wiemy, co kryje się w roztrzepanych główkach naszych pociech, tymczasem słownym nawykiem możemy wpłynąć na ich poczucie własnej wartości, ocenę świata a w efekcie kształt całego przyszłego życia.

Dlatego czasem warto ugryźć się w język i zamiast…



Mówisz: Musisz się dzielić!

Dziecko słyszy: Biorę od ciebie twoją ulubioną zabawkę i jesteś bezsilny, by mnie powstrzymać.

Spróbuj zamiast tego pomóc dziecku delikatnie odwrócić uwagę proszącego o pożyczenie zabawki i przejdźcie przez to razem. To nieprawda, że dziecko musi umieć się dzielić. Przynajmniej nie w taki sposób, do jakiego przywykliśmy.

Mówisz: Hej, jesteś cały! To nie mogło boleć (po tym, jak dziecko upadnie).

Dziecko słyszy: To dla dziecka bardzo niejasna reakcja. To nieprawda, że w tej konkretnej chwili czuje się w porządku, a może nawet upadek wywołał ból. Dzieci chcą czuć się rozumiane, tak samo jak dorośli. A sugerowanie im braku bólu, lub strachu nie sprawi, że nigdy ich nie doświadczą.

Zamiast tego warto pochylić się na dzieckiem i zapytać – Czy wszystko w porządku? Jesteś cały? Czy coś cię boli? Widzę, że czujesz się lepiej. Może spróbujesz raz jeszcze?

Mówisz: Dlaczego, ty zawsze…?

Dziecko słyszy: Dzieci interpretują komunikaty bardzo dosłownie. Jeżeli twoja rodzicielska nagana odnośni się do konkretnego zachowania w danej chwili, kiedy na przykład jest dla kogoś złośliwe, ono definiuje to jako swoją stałą cechę – Ja jestem złośliwa – a to może być dalekie od prawdy.

Spórbuj zamiast tego rozwiązać problem, zapytać dlaczego w danej chwili zachowuje się niestosownie, wspólnie poszukać przyczyny i wyjaśnić dziecku, skąd wzięły się jego emocje.

Mówisz: Nie płacz, nie ma się czego bać.

Dziecko słyszy: To nie w porządku, że jestem smutny lub przerażony. Takie uczucia są złe.

Spróbuj raczej okazać dziecku zrozumienie jego uczuć: Widzę, że się boisz wejść do swojego pokoju bez światła, rozumiem to, każdy czasem się boi. Pokażę ci, jak zapalić światło jeszcze w korytarzu, tak byś mógł bez obaw dotrzeć do swoich drzwi.

Mówisz: Dzwonię do taty!

Dziecko słyszy: Mama nie jest za mnie tak odpowiedzialna, jak tata/ Tata jest groźny, zły i mnie ukarze.

Kiedy względnie opanujesz sytuację, która miała prawo wyprowadzić cię z równowagi, pochyl się na dzieckiem i wytłumacz, jakie złamało zasady. Dlaczego popełniło błąd i co możecie zrobić, żeby go naprawić.

Mówisz: Ok, to cześć, ja idę (próbując nakłonić je do opuszczenia placu zabaw).

Dziecko słyszy: Porzucam cię.

Nie musimy chyba tłumaczyć, dlaczego tego nie powinieneś tego mówić. Na mądre wyjście z placu zabaw mamy podpowiedź: zobacz tutaj.
Źródło: PureWow

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...