"Warsztaty ze śmierci": Jest taki dom pogrzebowy, w którym dzieci na trumnach malują króliczki

Założyciele domu pogrzebowego zwracają uwagę na oswajanie ze śmiercią również najmłodszych.
Założyciele domu pogrzebowego zwracają uwagę na oswajanie ze śmiercią również najmłodszych. Facebook.com
Jest takie miejsce, gdzie poza płaczem związanym ze stratą ukochanej osoby rozbrzmiewa śmiech. Gdzie poza wszechobecną czernią, pojawia się moc kolorów. I gdzie dzieci malują na trumnach ulubione zwierzątka.

Inna perspektywa
Lebensnah znaczy "Blisko życia" i przewrotnie jest nazwą… domu pogrzebowego w Berlinie. Miejsca niebanalnego, który śmierci nie traumatyzuje, a wręcz przeciwnie próbuje ją oswoić.



Nikt tutaj jednak nie traktuje śmierci prześmiewczo, nie bagatelizuje jej. Forma hołdu i szacunku do osoby, która odeszła oraz do tych, którzy chcą ją pożegnać jest jednak specyficzna. Nie przedziera się przez łzy i żal, a raczej każe pochylić się nad zmarłym z uśmiechem, pożegnać się z nim i zbliżyć jego odejście do wymiaru czegoś, co można nazwać sztuką.

Podczas organizowanych "warsztatów" bliscy zmarłego mogą przepracować stratę z podniesioną głową i … brudnymi od farby dłońmi. Trumny są personalizowane, na ich powierzchni mogą zostać wymalowane ulubione wory, wypisane cytaty, przyklejone zdjęcia.
Opublikowany przez Lebensnah Bestattungen na 4 marca 2017
Opublikowany przez Lebensnah Bestattungen na 4 marca 2017
Opublikowany przez Lebensnah Bestattungen na 4 marca 2017
Lekcja – śmierć
W takich nietypowych uroczystościach udział mogą brać również dzieci. Według założycieli miejsca, bardzo ważne jest, by zagadnienie śmierci było przez nie poznane.
Opublikowany przez Lebensnah Bestattungen na 25 maja 2017
Opublikowany przez Lebensnah Bestattungen na 25 maja 2017
Opublikowany przez Lebensnah Bestattungen na 25 maja 2017
Twórcą kolorowego domu pogrzebowego jest Eric Wrede. Bardzo wierzy w to, co robi, mówi o terapeutycznej mocy pogrzebów w takim stylu.
Źródło: F5
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...