Nie tylko przez pocałunek! O tej drodze zarażenia dziecka wirusem opryszczki nikt nie mówi

Mariana zmarła 18 dni potym, jak przyszła na świat.
Mariana zmarła 18 dni potym, jak przyszła na świat. Facebook.com
Niewyobrażalna jest strata dziecka w 18 dni po jego przyjściu na świat. To kolejna zbyt wczesna śmierć, której można było uniknąć.

Czas intensywnych spotkań
1 lipca Nicole i Shane Sifrit przywitali na świecie dziewczynkę. Kilka dni później, 7 lipca odbył się ślub pary. To był czas, w którym w domu świeżo upieczonych rodziców nie zamykały się drzwi.

Kilka godzin po ceremonii zaślubin sprawy przybrały niespodziewany obrót. Ich niedawno narodzona córka Mariana przestała jeść i wciąż spała. Niezwłocznie udali się do szpitala.

Diagnoza
Dziewczynka była zarażona zagrażającym życiu wirusem HSV–1. Lekarze potwierdzając diagnozę, zasugerowali, że przyczyną zarażenia musiał być kontakt z osobą dotkniętą opryszczką.

Please keep praying for our angel ♡ It's heartbreaking to see her this way

Opublikowany przez Nicole Sifrit na 11 lipca 2017
Matka dziewczynki Nicole wyjaśniała, że nikt nie całował dziecka w usta. Sporo osób dotykało rączek dziewczynki, a ona naturalnym odruchem kierowała je w stronę swoich ust. Tą drogą miało dojść do tragicznego w skutkach zarażenia.

Rodzice poddali się testom, u żadnego z nich wirus nie został wykryty. To oznacza, że do zarażenia musiała przyczynić się osoba z zewnątrz.

Stan Mariany pogarszał się z godziny na godzinę. Dziecko przestało oddychać, a wszystkie narządy wewnętrzne pracowały coraz mniej intensywnie. Rokowanie się pogarszało, noworodek został przetransportowany do innego szpitala, a w nim poddany transfuzji krwi.

Po 18 dniach walki dziewczynka zmarła.

Chrońmy swoje dzieci
Historia z tragicznym finałem ma być przestrogą dla wszystkich rodziców. W pierwszych dniach życia dziecka, jego odporność jest bardzo niska i każdy kontakt z osobą trzecią może być próbą dla jego zdrowia i życia. Nie wolno tego bagatelizować.
Źródło: PopSugar

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...