Zasłużyli na to, by być zauważeni. To jeden z najtrudniejszych egzaminów z rodzicielstwa

To zdjęcie wykonał Clint na lotnisku i to ono skłoniło go do napisania kilku słów do rodziców.
To zdjęcie wykonał Clint na lotnisku i to ono skłoniło go do napisania kilku słów do rodziców. Facebook.com
Każdy, kto choć raz przeżył podróż z dzieckiem wie, że to jeden z najtrudniejszych egzaminów z rodzicielstwa.

Każda jest specyficzna i na swój sposób trudna. Jednak kiedy w grę wchodzi podróż samolotem, poziom trudności jakby się zwiększa.



Lot wiąże się zawsze z kilkugodzinnym wcześniejszym dotarciem na lotnisko. Lot bardzo często oznacza opóźnienia. A kiedy w końcu uda się dostać na pokład, przez co najmniej kilka godzin rodzina skazana jest na ciasne fotele na niedużej przestrzeni. Brzmi nie najlepiej i tak często wygląda.

Kiedy prowadzący poczytnego bloga dla rodziców Clint Edwards czekał na samolot w czasie podróży służbowej, zobaczył na lotnisku taki obrazek:

"I'm at the Spokane airport waiting for a flight to Portland. I was speaking at a conference. This is one of the few...

Opublikowany przez Love What Matters na 29 czerwca 2017
Zmusiło go to do refleksji o rodzicielstwie, na tyle trafnej, że identyfikuje się z nim setki tysięcy rodziców na całym świecie.
Clint Edwards
Bloger

Jestem na lotnisku.

Wracam z prowadzonej konferencji. To moja pierwsza podróż bez dzieci, od lat, bardzo się w nią wkręciłem.

Nie mogłem jednak nie zwrócić uwagi na tę parę. Widziałem ich przez chwilę. Zasłużyli na to, być być zauważeni. Mają dwoje małych dzieci, bliźnięta.

Jedno z nich zaczęło płakać, matka natychmiast ukoiła płacz. Drugie z nich potrzebowało zmiany pieluchy. Ojciec nie wahał się ani chwili, po prostu je przebrał.

(…)Wyglądają na wykończonych.

Ich samolot za chwilę startuje.

Oni jednak robią to.

Oto, jak wygląda rodzicielstwo.

(…)Zabranie dzieci na lotnisko jest kosmicznie trudne. Mimo to pracujesz w zespole.

Doświadczyłem tego tyle razy, że wiem, że czujesz jakbyś nie dawał sobie rady. Jakbyś tracił tę rodzicielską nutę. Nie tracisz, jestem ojcem trójki dzieci i zapewniam cię, że dajesz radę.

Jako rodzic uważam, że dobrze jest usłyszeć, że robisz coś w porządku. A nic nie jest tak trudne, jak zabranie małych dzieci na lotnisko, albo na obiad, do centrum handlowego, albo na inną stresującą sytuację rodzicielską.

W chwili, w której siedzisz w gorącym miejscu z łkającym maluchem na kolanach, możesz poczuć się jak nieudacznik.

Wiesz, co? Nie jesteś nim. Jeżeli jesteś przy swoich dzieciach i dbasz o nie, robisz dokładnie to, co powinieneś.

I mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, jak niezwykłą wykonujesz pracę.

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...