Są takie chwile w życiu każdego mężczyzny, że wstydem jest... nie płakać. Po tym nagraniu wszystko zrozumiecie

twindesign / 123RF Zdjęcie Seryjne
Ciężko wyobrazić sobie, co czują rodzice po stracie dziecka. Przyjęło się, że to kobiety są bardziej emocjonalne, łatwiej im płakać i wyrażać swój smutek. Ale jak mają radzić sobie ojcowie? Dlaczego zapominamy, że oni też przeżywają trudne chwile?

Mężczyźni często chowają swój smutek, starają się wspierać partnerki i "być silnymi". Nie zmienia to jednak faktu, że również odczuwają żal i trudno im sobie poradzić z jedną z najgorszych możliwych sytuacji - stracie dziecka. Ojca, Kelly'ego Farleya i jego żonę dotknęła ta przykrość. Dwukrotnie. Małżeństwo, jeszcze w trakcie trwania ciąży, straciło synka Noe'go i córeczkę Katie.

Kelly, czując, że jego zadaniem jest wspieranie żony, sam nie pozwalał sobie na "słabość". W końcu pękł. Z rozmowie z TODAY opowiada, że sam zapędził własne emocje i samego siebie w kozi róg - doszedł do punktu, że wstanie z łóżka stanowiło problem, nie mógł uciec od problemu, zapomnieć o nim.

Chłopaki nie płaczą?
Kelly Farley odczytuje list do wszystkich ojców, którzy musieli poradzić sobie ze śmiercią dziecka. Narracja uzupełniona została zdjęciami i nagraniami, przedstawiającymi mężczyzn i ich dzieci - w szpitalu, chore, ale jednocześnie roześmiane, bawiące się i walczące o życie przy wparciu i miłości bliskich.
To the Grieving Fathers

"Society told us from the time we were young: Toughen up. Take it like a man. Big boys don’t cry. Let me tell you, men DO cry. It’s essential, we have to release the pain. We must take time to mourn. And asking for help is NOT a sign of weakness. It’s a sign of courage. You never get over it. You never have 'closure,' whatever that is. But you can get through it. ...To all the grieving dads who feel forgotten, know that you are never alone." http://on.today.com/2s66Au4 When Father's Day hurts... this is a message to all the grieving fathers out there, from a dad who knows. Cc Grieving Dads: To the Brink and Back

Opublikowany przez TODAY Parents na 15 czerwca 2017


W swoim liście-apelu Kelly zwraca uwagę na utarte normy społeczne, frazesy, które powtarza się małym chłopcom, wmawiając im, że "duzi chłopcy nie płaczą" i muszą być twardzi. Ojciec chce skończyć z takim postrzeganiem. Mówi wprost o tym, że faceci również chcą zwierzać się ze swojego smutku, płakać, szukać pocieszenia i usłyszeć pytanie "jak sobie z tym radzisz", bo wszyscy w takiej sytuacji pytają męża o samopoczucie kobiety, a nigdy żony o to, jak trzyma się partner.

Mówmy głośno o tym, jak bardzo jest nam źle!
Aby zmienić ten stan rzeczy, Farley postanowił stworzyć stronę Grieving Dads, na której ojcowie mogą dzielić się swoimi historiami, opowiadać o stracie, wspierać się wzajemnie i liczyć na pomoc. Na pomysł wpadł, gdy do niego wyciągnięto pomocną dłoń i zaczął mówić - uwalniać z siebie ukryte emocje. Zrozumiał, jakie to ważne i postanowił pomóc innym - na stronie internetowej dostępny jest jego numer telefonu. Zdarza się, że odbiera go w środku nocy, by wysłuchać czyjejś historii i płaczu.

Zbliżający się Dzień Ojca może być szczególnie trudny dla tych, którzy niedawno stracili dziecko. Farley przyznaje, że pojawiające się w sieci radosne zdjęcia innych rodziców z maluchami mogą być przykre, bo pierwsze dni są najtrudniejsze. Należy jednak powtarzać sobie, że "coś może się poprawić", problem trzeba przepracować, radzić sobie z żalem i pamiętać, że łzy to nie wstyd, a mówienie o swoim smutku to nie słabość, a największa odwaga.

Pod wpisem na Facebooku coraz więcej mężczyzn dzieli się swoimi historiami, wstawiają zdjęcia, wspomnienia, piszą, co czują. Może już pora zakończyć niezdrowy trend "silnego, twardego faceta" wpajany małym chłopcom od lat?

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...