"Przepraszam swoje najmłodsze dziecko" – list tej mamy podbił serca rodziców

Czy najmłodsze dziecko ma naprawdę najgorzej?
Czy najmłodsze dziecko ma naprawdę najgorzej? danr13 / 123RF
Ta mama wykazała się odwagą, by powiedzieć to, co wiele mam skrzętnie ukrywa przed samą sobą. Nic dziwnego, że po jej słowach zawrzało od komentarzy.

Czy jest różnica, w jakiej kolejności rodzą się dzieci? Dla nas nie, ale dla nich na pewno. Niektórzy twierdzą, że to pierwsze ma najlepiej, bo najbardziej wychuchane, wypielęgnowane. Inni, że ostatnie, bo rodzice są dojrzalsi i bardziej wyluzowani. Ta mama uważa jednak trochę inaczej, posłuchajcie.

List do najmłodszego dziecka
Amy Betters

Jestem ci winna przeprosiny. Jesteśmy z tatą bardzo zmęczeni, bo twoje starsze rodzeństwo wyssało z nas całą energię. Wiem, że nie poświęcamy tyle uwagi przy twoim wychowywaniu co przy poprzednich dzieciach. Nie dbamy przesadnie o to, co jesz i czy dziecko w twoim wieku powinno jeść właśnie takie rzeczy, bo żywisz się przy starszym rodzeństwie. Pozwalamy ci oglądać bajki, na które kiedyś było za wcześnie dla twoich poprzedników. Pozwalamy ci kłaść się późno spać i tylko czasem, gdy widzę o 22, jak leżysz z rodzeństwem przed telewizorem i zamykają ci się oczy, wiem, że powinieneś od dawna być już w łóżku.

Opiekując się pozostałymi dziećmi, brakuje mi czasu, by zachwycać się tobą, twoimi małymi rączkami i nóżkami. Przez ciągły pośpiech nie tulę cię w ramionach do snu, jak twojego brata i siostrę kiedyś. Wiem, jak trudne jest to, że nigdy nie jesteśmy sami. Twoje rodzeństwo jest bezustannie w pobliżu i swoją uwagę muszę dzielić pomiędzy was wszystkich. Tobie też jest trudniej, każdy twój pierwszy krok, zdanie, jest oceniane i komentowane przez kilka osób.

Przykro mi też z powodu twojej szafy. Wiem, że jest w niej wiele ubrań po twoim rodzeństwie, bo staramy się żyć oszczędnie. Zabawek też niewiele dostałeś nowych, ale zrozum, takie jest życie najmłodszego – ostatniego dziecka. Twoje rodzeństwo bardzo cię kocha, czasem aż za bardzo, wyręczając cię w każdej czynności, dając ci niezdrowe przekąski i nosząc cię, choć powinieneś sam eksplorować świat. Na to jednak też nie mamy czasu, szkoła, zajęcia dodatkowe, sprzątanie, gotowanie i te sterty prania i prasowania.

Tak wiem, że jesteś bardzo poszkodowany, ale musisz wiedzieć, że kocham Cię bardzo mocno. Musisz o tym pamiętać, choć wiem, że czasem nie jest ci łatwo, bo czujesz się pominięty, oszukany, niekochany. Obiecuję ci, że postaram się każdego dnia spędzić z Tobą choć kilka chwil sam na sam, by zapytać, jak minął ci dzień, pobawić się w twoje ulubione zabawy, przytulić i ukołysać do snu. Jesteś tak samo ważny w moim życiu, jak pozostałe dzieci. Kocham cię…

W rodzinach wielodzietnych trudno jest o równy podział czasu dla każdego dziecka. Zazwyczaj odbywa się to na zasadach "gaszenia pożaru", czyli które dziecko potrzebuje pomocy rodziców, ma pierwszeństwo. Zdarza się oczywiście, że dzieci mogą być zazdrosne o uwagę rodziców, ale częściej dotyczy to starszych, których sytuacja uległa zmianie po narodzinach rodzeństwa. Najmłodsze dziecko od początku musi się dzielić wszystkim, więc poczucie winy tej mamy, może nie do końca jest zasadne. Czy macie podobne spostrzeżenia co Amy? Które dziecko ma najlepiej – najstarsze, a może jednak najmłodsze?

źródło: Scary Mommy

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...