Wymuszanie a przekraczanie granic – to naprawdę duża różnica dla dziecka

Wsparcie dla dziecka jest najważniejsze.
Wsparcie dla dziecka jest najważniejsze. lenanet / 123RF
Małe dzieci niezbyt chętnie otwierają się na nowe rzeczy, bo kieruje nimi lęk, niepewność i… strach. To od nas dorosłych zależy, czy umiejętnie i skutecznie pomożemy im zrozumieć, że nieznane może być początkiem wyjątkowej przygody.

Musisz tego spróbować czy możesz?
Każdy człowiek ma granice, które trudno mu przekroczyć. Mogą mieć one różne podłoże — emocjonalne, fizyczne, intelektualne, ich efekt jest podobny. Nie chcemy odważnie próbować nowych potraw, lękamy się eksperymentować, podróżować, zmieniać pracę, szkołę, przyjaciół. Wszystko to prowadzi do tego, że zamykamy się na możliwości, które mogłyby mieć pozytywny wpływ na nasze życie. Część naszych ograniczeń często przenosimy na dzieci, które wytwarzają swoje własne bariery.

Mając świadomość tego mechanizmu, musimy pomóc dzieciom przełamywać własne ograniczenia. Ważne jest jednak, by robić to umiejętnie, bo łatwo pomylić otwieranie dziecka na nowe doznania z wymuszaniem na nim, by z chęcią brał udział w nowych przygodach. Słowa "musisz tego spróbować", "nie bądź dzidzią", "jesteś już wystarczająco dużym dzieckiem, by to zrobić", "nie bój się, nie bądź babą", "ale z ciebie tchórz", "ja w twoim wieku to już to robiłem", "twoi koledzy już to potrafią" - działają w sposób odwrotny. Mogą owszem zmobilizować dziecko do spróbowania nowej rzeczy czy to o jedzenie chodzi, czy dyscyplinę sportu, ale dziecko wykona to z niewłaściwych pobudek.

Czując się przymuszone i poddane silnej presji, może się ugiąć, byle spełnić oczekiwania rodziców. Odbędzie się to jednak dużym kosztem, bo po pierwsze dziecko nauczy się podporządkowywać wymogom innym nawet wbrew sobie albo wręcz przeciwnie, zamknie się na prośby innych, nie mając poczucia bezpieczeństwa, a tylko silny strach.
Jak więc postąpić, by nasze dziecko samo chętnie przekraczało własne granice?

Po pierwsze — jeżeli my sami tego nie umiemy robić i nie żyjemy wedle takiej zasady, jak możemy oczekiwać tego od dzieci? One jako świetni obserwatorzy poczują się oszukane, że żądamy od nich tego, co jest ponad siły nawet dorosłej osoby. Musicie więc uczciwie sami pokazywać dziecku w codziennym życiu, jak każdego dnia walczyć z własnymi ograniczeniami i być dzięki temu wzorem do naśladowania dla maluchów.

Po drugie — nigdy nie nakazujmy, jedynie proponujmy, informując o korzyściach wynikających z takiego działania. "Gdy spróbujesz nowego dania, może okazać się, że będzie twoim ulubionym", "porozmawiaj w wolnej chwili z tym nowym chłopcem, może zostaniecie kiedyś najlepszymi przyjaciółmi", "dzięki nauce pływania będziesz mógł korzystać z tych pięknych i kolorowych zjeżdżalni". Pokaż walory płynące z podjęcia nowego wyznania, gdy jednak dziecko nie wykaże chęci i zauważysz, że spina się za bardzo, odpuść.

Po trzecie — nie przekupuj, byle tylko dziecko dostosowało się do twojego planu. "Dostaniesz cukierka, jak spróbujesz ryby"- to zła motywacja. Dziecko będzie już zawsze oczekiwać, że będzie nagradzane, a nagrodą zamiast zdrowia dzięki spożywaniu warzyw, będzie uzyskanie słodkości.

Po czwarte — powracaj do tematu. Gdy dziecko ewidentnie protestuje i widać absolutną niechęć, odpuść. Pozwól mu się oswoić z myślą o spróbowaniu czegoś nowego, jak choćby nocowania u babci czy pójścia do koleżanki z przedszkola do domu i ponów pytanie. Za którymś razem może się uda.

Po piąte — rozmawiajcie dużo na temat tego, co dziecku sprawia trudność. Starajcie się dowiedzieć, co jest dla niego ważne, jakie są jego oczekiwania, ale i lęki. Czemu rezygnuje z rzeczy, czy dlatego, że nie interesuje go to, czy dlatego, że boi się czy podoła, czy będzie mu się to podobać. Ważne jest, by zapewnić dziecko, że będziemy je wspierać na każdym etapie podejmowania decyzji i będziemy także towarzyszyć mu podczas podjęcia wyzwania, służąc radą i pomocną dłonią. Nie zapominajmy jednak, by nie być nadmiernie opiekuńczymi, obserwujmy i wspierajmy na bezpieczną odległość, a nie trzymając kurczowo dziecko za rączkę.

Przekraczanie granic może być piękne, gdy umiejętnie do tego podejdziemy. Każdy taki sukces zapadnie w pamięci dziecka jako magiczna chwila i będzie impulsem do zmian w dorosłym życiu. Da wolność i szczęście w osiąganiu zamierzonych celów i nie pozwoli poddać się na już na starcie.

Artykuł powstał we współpracy z Bella Baby Happy.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...