"Ona przestała chodzić" – o TAKICH skutkach ugryzienia przez kleszcze mało się mówi

O porażeniu kleszczowym nadal mało się mówi.
O porażeniu kleszczowym nadal mało się mówi. Jakkrit Orassri.123 RF
Co to jest porażenie kleszczowe? Rodzice kilkulatki zamieścili nagranie w mediach społecznościowych. Widok zdrowej dziewczynki, która nagle nie może utrzymać się na nogach, wstrząsnął wszystkimi.

To były przerażające chwile dla rodziców
Widok dziecka w takim stanie to koszmar dla każdego rodzica. Trudno sobie wyobrazić, jak straszne musi być obserwowanie, jak z godziny na godzinę nasze dziecko czuje się coraz gorzej i jak traci władzę w nogach. Tak właśnie dzieje się przy paraliżu kleszczowym, powikłaniu po ugryzieniu przez kleszcza, o którym niewiele się mówi.
Amanda Lewis
Facebook

To było przerażające. Moja córka Evelyn zaczęła zachowywać się dziwnie. Po kąpieli próbowała nałożyć piżamkę i stale się przewracała. Myślałam, że żartuje sobie ze mnie, więc pomogłam jej położyć się do łóżka, bo było już późno. Była jednak niespokojna w czasie nocy i przeniosłam ją do mojego łóżka. Rano, gdy wstała, okazało się, że nie jest w stanie utrzymać się na nogach. Wyglądało to tak, jakby nie miała w nogach mięśni i kości. Dodatkowo pojawił się także ból w ramionach i z każdą chwilą czuła się coraz gorzej. Postanowiliśmy jak najszybciej jechać do szpitala.

Lekarz powiedział, że widział już dzieci z takimi objawami w podobnym wieku jak moja córka. Zaczął przeszukiwać włosy mojej córki i pokazał nam przyczynę naszych problemów. W skórę jej głowy wbity był kleszcz. Schorzenie, na jakie zapadła moja córka nazywa się paraliżem kleszczowym. Gdy zauważycie dziwne zachowanie u dzieci, musicie koniecznie sprawdzić, czy nie mają wczepionego kleszcza.

Czuję się strasznie, że nie zauważyłam tego wcześniej. Taki mały kleszcz, a jak ogromnie oddziałuje na ludzki organizm. Teraz moja córka czuje się już lepiej, od kiedy lekarz usunął pajęczaka. Jesteśmy z mężem nadal wstrząśnięci tym, co się stało, więc chcemy przestrzec wszystkich rodziców”.

We had a little bit of a scary morning today...luckily everything is ok but I wanted to share this so the rest of you are aware. Evelyn started acting a little weird last night around bed time. She didn't want to stand up after her bath to get into her pajamas. I helped her and got her in bed. She was a little fussy last night and I ended up sleeping in bed with her all night. This morning she was having a hard time standing. She could barely walk, or crawl, and could hardly use her arms. We took some video this morninh to send to family to see if they had any idea what could be going on. We decided to take her into the ER right after we took this video because her symptoms were getting worse, and given Lantz's history with cancer we were quite concerned. We got into a room quickly, thank God, and were seen almost right away. The doctor talked to us for a minute and said over the past 15 years he had seen about 7 or 8 children her age with identical symptoms and more than likely she had a tick. They looked her over, combed through her hair really well and sure enough found a tick hiding in her hair. This condition is called tick paralysis. It can affect dogs also and can be fatal. I'm glad we took her in when we did and that it wasn't something worse and that we found it before it got worse. The ticks are out like crazy right now in this area so if your children or dogs start acting a little off, check them thoroughly for ticks! I feel awful for not having seen the little bugger sooner but I never would have even thought to look for a tick. It's crazy that a little bug can do this! We're still in the ER. Now that the tick has been removed, Evelyn should start feeling like herself in a couple of hours. She's enjoying popsicles and watching cartoons ☺ They want to monitor her for a little longer then we can go home Crazy morning UPDATE: I didn't realize how widespread this video would end up! So for those of you who don't know us personally, Evelyn is doing much better. It took her until the next morning to start acting like herself again. She is now pretty much completely back to her feisty little self. She complains a lot about her head itching but otherwise she's just fine. My husband and I are still in shock that this happened to our baby girl and I'm glad we were able to spread some awareness about this. It's not terribly common for this to happen but it's good to be aware that if your children or pets start having weakness in their limbs to look for a tick! The doctor told us that the type of tick that was found on her does not typically carry lyme disease (dog tick) but we are keeping a close eye on her anyway. "Tick paralysis results from injection of a toxin from tick salivary glands during a blood meal. The toxin causes symptoms within 2–7 days, beginning with weakness in both legs that progresses to paralysis. The paralysis ascends to the trunk, arms, and head within hours and may lead to respiratory failure and death. The disease can present as acute ataxia without muscle weakness" For more information on Tick paralysis: https://en.wikipedia.org/wiki/Tick_paralysis http://www.cvbd.org/en/tick-borne-diseases/tick-paralysis/human-tick-paralysis/ I'm so thankful that we got her to the doctor quickly before her symptoms got worse and that the doctor in the ER that day had experience with this otherwise who knows how many tests they would have been doing on her trying to figure out what was wrong! Thank you all for your kind words and support through this crazy time! ♥ UPDATE AGAIN: We're located in Eastern Oregon USA. Ticks though can be found all over. They're causing all kinds of problems on the east coast of America right now as well

Opublikowany przez Amanda Lewis na 13 maja 2017
To silna neurotoksyna w ślinie kleszczy
Rzeczywiście o paraliżu kleszczowym niewiele się mówi. Prof. Krzysztof Solarz, kierownik Zakładu Parazytologii Wydziału Farmacji z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej w Sosnowcu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach przestrzega w rozmowie z PAP.
prof. Krzysztof Solarz
kierownik Zakładu Parazytologii Wydziału Farmacji z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej w Sosnowcu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach

Jeśli mamy odrobinę szczęścia i kleszcz, który nas zaatakował, jest zdrowy jak ryba, to powodów do radości nadal nie ma. Grozi nam bowiem, tzw. paraliż kleszczowy. Niektóre kleszcze w pewnym środowisku zawierają w ślinie bardzo silną neurotoksynę, która powoduje porażenie nerwowo-mięśniowe klatki piersiowej. Jeśli nie usuniemy w porę kleszcza, może to nawet doprowadzić do uduszenia. Szczególnie niebezpieczne te przypadki paraliżu są u dzieci i osób starszych lub gdy kleszcz lokalizuje się na szyi, w okolicy głowy.

Jakie są objawy schorzenia?
Paraliż kleszczowy będzie niebezpieczny, jeżeli nie usuniemy kleszcza szybko z ciała. Początkowe bóle głowy, złe samopoczucie, czasem też wymioty, to tylko początek. Porażenie postępujące od nóg w górę ciała z pewnością ułatwi zadanie lekarzowi w rozpoznaniu choroby, zaliczanej jako jedno z powikłań odkleszczowych. Szybka i właściwa diagnoza może uratować życie, a poprawa zdrowia następuje dość szybko.

Pamiętajcie!
Przypominamy wszystkim o podstawowej zasadzie: zawsze po spacerze w lesie, czy w parku, musimy sprawdzić całe ciało dziecka, swoje, czy psa. Kleszcze nie wgryzają się tylko w pachwiny, czy zgięcia (choć to najczęstsze miejsca), wiele jest przypadków, gdy odnajdujemy pajęczaka na rękach, skórze głowy, szyi, czy za uszami.

Warto też pamiętać o właściwym ubieraniu się na takie piesze eskapady. Długie spodnie to naprawdę realna ochrona, cienki sweterek także z pewnością zwiększy nasze bezpieczeństwo. Nawet jeżeli kleszcz spadnie na nas z drzewa, to jest szansa, że zanim znajdzie dobre miejsce do wkłucia, zdążymy wrócić do domu i strząchnąć z ubrania nieproszonego gościa.
źródło: Roik.pl
Facebook/Amanda Lewis

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...