Uważajcie, będą ograniczać prawa rodzicielskie. "To przemoc wobec rodziny i totalitaryzm medyczny"

Coraz więcej kar dla rodziców nieszczepiących dzieci.
Coraz więcej kar dla rodziców nieszczepiących dzieci. 06photo / 123RF Zdjęcie Seryjne
Teraz to już nie przelewki, rodzice muszą się liczyć z tym, że w ich domu może pojawić się policja, albo wniosek z sądu. Czy nie ma już innych sposobów, mniej restrykcyjnych?

Coraz większe kary dla przeciwników szczepionek
Antyszczepionkowcy są wstrząśnięci najnowszymi doniesieniami. Coraz bardziej restrykcyjne działania według nich godzą w ich wolność do podejmowania decyzji. Najpierw za odmowę szczepień nakładano kary finansowe, które w niektórych przypadkach naprawdę obciążają budżet domowy (nawet kilkutysięczne kary). Potem pojawiła się dyskusja o nieprzyjmowaniu dzieci niezaszczepionych do żłobków i przedszkoli. Teraz pojawiła się informacja o możliwości ograniczania władzy rodzicielskiej.



Według stowarzyszenia STOP NOP, zrzeszającego rodziców, których dzieci doznały powikłań poszczepiennych, najnowsze restrykcje to "przemoc wobec rodziny i totalitaryzm medyczny". Rodzice uchylający się przed zaczepieniem dziecka mogą w najlepszym razie dostać nadzór kuratora, donosi Rzeczpospolita, a w najgorszym może dojść do odebrania dziecka i umieszczenia go w rodzinie zastępczej. Rozprawa w tej sprawie odbędzie się 14 czerwca w Sądzie Rejonowym w Inowrocławiu.
Nie zaszczepili, bo nie mogli. Należy się kara?
Sprawa dotyczy 3,5-miesięcznej dziewczynki, której rodzice nie pozwolili zaszczepić w 1.dobie życia. Ich argumentami miały być; choroba starszej córki w tym akurat czasie, gdy urodziło się kolejne dziecko (zapalenie oskrzeli) oraz obawa przed wystąpieniem u niej podobnego niepożądanego odczynu poszczepiennego, jak u starszej siostry (gorączka, utrata przytomności i problemy z oddychaniem).

To lekarz zgłosił do sądu brak obowiązkowych szczepień, traktując sprawę jako "możliwość narażenia na utratę zdrowia i życia". Postanowił on więc przekazać sprawę do sądu, by rozstrzygnięto, czy takie postępowanie powinno być karane i piętnowane.
Podobna sprawa odbyła się już w Poznaniu, gdzie sąd odrzucił wniosek o ograniczenie władzy rodzicielskiej ze względu na brak podstaw. Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak popiera, by to sąd wyjaśniał, czy na pewno nie są naruszane prawa dzieci i podejmował właściwe decyzje w ich interesie.

źródło: Rzeczpospolita
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...