3 stopnie rozwoju malucha. Ta zabawka pomoże mu je osiągnąć

Fot. materiały prasowe Fisher-Price
Wychowując pociechę, nieraz szukamy w poradnikach czy sieci wytycznych, co robić, aby nasz maluch dobrze się rozwijał. W tych poszukiwaniach nie możemy jednak zapominać o tym, że sukces w tej materii nie zależy bynajmniej od sztywnego trzymania się ogólnych zasad. Dziecko nie jest bowiem zaprogramowanym komputerem, wykonującym wpisane mu przez naturę komendy.

W psychologii istnieje termin wieku metrykalnego, wyliczanego na podstawie daty urodzenia dziecka. Na jego podstawie można oczywiście przypisać małemu człowiekowi pewne charakterystyczne cechy i zachowania. Jednak na to wszystko nakłada się jeszcze tzw. wiek rozwoju, który z kolei określa u dziecka zakres umiejętności. A ten zależy już od wielu czynników, takich jak temperament, sytuacja rodzinna czy bagaż dotychczasowych doświadczeń.

Mały indywidualista
Co zatem powstaje z kombinacji tych dwóch miar wieku? Wniosek, że każdy maluch to indywidualność, która koniec końców rozwija się w swoim tempie. Nie należy się więc martwić, gdy rówieśnicy naszej pociechy potrafią więcej niż nasz szkrab. Jak zatem wspierać rozwój takiego małego ''indywidualisty''. Tu trzeba wiedzieć, że maluchy przechodzą przez 3 poziomy nauki: odkrywanie, zachęcanie i naśladowanie.

Przez pierwsze trzy lata życia ich zainteresowanie światem przebiega w taki sposób, że najpierw obserwują różne rzeczy i zjawiska. To, co wokół nich się dzieje, zachęca ich w końcu do prostego działania. W dalszej części tego procesu zaczynają naśladować zachowania innych oraz odgrywać różne role, co pobudza ich wyobraźnię.

Sęk w tym, że maluchy przechodzą przez te etapy raz szybciej, raz wolniej. W osiąganiu kolejnego poziomu mogą je wspomóc odpowiednie zabawki. Oczywiście zależy nam, by z jednej strony nabyły dzięki nim ważne umiejętności, a z drugiej czerpały z zabawy nimi jak największą frajdę. Tylko jaką zabawkę wybrać, aby była zarówno dostosowana do wieku, jak i etapu rozwoju maluszka? Jak to wszystko pogodzić?

Ideałów oczywiście nie ma. Trudno bowiem znaleźć zabawkę, która w 100 proc. zaspokajałaby wszystkie aktualne potrzeby dziecka. Można jednak poszukać takich, które będą gwarantowały rozwój poznawczy i emocjonalny dziecka w oparciu o 3 wymienione poziomy nauki. Tak opracowana zabawka dostosuje się wówczas do aktualnego zainteresowania dziecka, które nie zawsze pokrywa się z jego wiekiem i podlega dynamicznym zmianom.

Morał z tego taki, że dylemat rodzica rozwiąże zabawka, która pozwoli maluszkowi zgodnie z jego życzeniem i możliwościami ''przeskakiwać'' między tymi poziomami, tak aby nauka i zabawa mieściła się w strefie obecnego etapu rozwoju dziecka. Kiedy w jednej z nich ''okrzepnie'', przejdzie wówczas do kolejnej, zyskując w ten sposób szansę na zdobycie nowych umiejętności.

Kandydat na najlepszego przyjaciela
Wśród zabawek, najbliższych poszukiwanemu ideałowi, honorowe miejsce zajmuje Szczeniaczek Uczniaczek, jeden z największych hitów na rynku dziecięcym ostatnich lat. Kandydat na najlepszego przyjaciela małego dziecka, jak zwykło się go nazywać, na każdym etapie przekazuje nowe słowa, piosenki, zadania czy polecenia. Podczas wspólnej zabawy z przytulanką dziecko uczy się liczenia i alfabetu oraz rozpoznawania kształtów, kolorów czy nazw części ciała.

Szczeniaczek został wyposażony w technologię „Poziomy nauki”, dzięki której zabawę można dopasować odpowiednio do wieku i umiejętności dziecka. Każdy z trzech poziomów – od Odkrywania, przez Zachęcanie, po Naśladowanie – posiada unikalne treści i pomaga milusińskim nabywać kolejne cenne umiejętności.

Oczywiście nauka nie byłaby taką przyjemnością (a zabawka nie cieszyłaby się taką popularnością), gdyby nie przesympatyczny wygląd Szczeniaczka Uczniaczka. Miękki i miły w dotyku pluszak przyciąga maluchy jak magnes, nagradzając je za ich wyczyny ciekawymi słówkami i rytmicznymi edukacyjnymi piosenkami, w rytm których mogą one klaskać i tańczyć. Przytulanka przemawia do najmłodszych całkowicie w naszym ojczystym języku.

Śpiewane przez pluszaka piosenki wyrabiają w dziecku nie tylko poczucie rytmu, ale również rozwijają słuch. Aby maluch ''zaprzyjaźnił się'' ze Szczeniaczkiem i wkroczył z nim do świata fantastycznej muzycznej zabawy, musi go dobrze poznać, wciskając na jego mięciutkim futerku różne interaktywne elementy, które pobudzą do życia czerwone serduszko maskotki. Taka aktywność w kontaktach z kultową zabawką rozwija zręczność dziecka i stymuluje jego zmysły.
Czas spędzony w towarzystwie interaktywnego pieska wesprze zatem tak emocjonalny, jak i poznawczy rozwój dziecka. Rozbudzona dzięki zabawce ciekawość i przyjemność zabawy z nią zaprocentują na przyszłość, gdy dziecko będzie dalej odkrywało świat i bawiło się ze swoimi przyjaciółmi.

Artykuł powstał we współpracy z Fisher-Price

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...