W dwóch zdjęciach ujęła prawdę o depresji poporodowej, bez ściemy i retuszu

Tak wygląda rzeczywistość matki bez retuszu.
Tak wygląda rzeczywistość matki bez retuszu. Facebook.com
Kathy DiVincenzo niedawno ponownie została matką. I chociaż dzieci to całe jej życie, zdecydowała się otwarcie powiedzieć: przeżyłam depresję poporodową.

Idealna profilówka
Gdybyś przejrzała profil Kathy na portalu społecznościowym, nie przyszłoby ci do głowy, że jest matką zmagającą się z depresją poporodową. Stan ten został przez nią bowiem bardzo sumiennie ukryty w przefiltrowanych zdjęciach. Tak, jak ona, swój prawdziwy stan ukrywa tysiące matek na całym świecie. Nie muszą tego robić.

Chances are, you're feeling pretty uncomfortable right now (trust me I am too). I'm going to challenge you to push past...

Opublikowany przez Kathy DiVincenzo na 1 maja 2017
Istnieje spora szansa, że czytając ten post, czujesz dyskomfort (zaufaj mi, ja również). Jednak moim celem jest postawienie ci wyzwania wyjścia z tej strefy społecznego komfortu i zmierzenia się ze zjawiskiem, jakim jest depresja poporodowa.

Prawda jest taka, że na tych dwóch zdjęciach jestem sobą, ale czuję się inaczej, w zależności od dnia. Z pełną swobodą i pewnością siebie pokazałabym ci jedno z tych zdjęć, oczywiście. Z tym że drugie z nich ujrzało światło dzienne, mam problem. I to jest właśnie główny problem, większy od tego, że są dni, w których czuję się fatalnie. Problem wstydu mówienia o tym głośno. Boję się, że nazwiesz mnie złą matką, szaleńcem. Boję się twojej oceny i wiem, że nie jestem w tych obawach odosobniona.

Musimy przestać zakładać, że okres poporodowy jest zawsze czasem euforii, ponieważ w 1 na 7 przypadków taki nie jest. Musimy poważniej i z większym zaangażowaniem pytać młodych rodziców o to, w jakiej są kondycji. Musimy nauczyć się objawów, czynników ryzyka oraz planów wsparcia stanu poporodowego.

Musimy pokazać innym, że nie muszą cierpieć w milczeniu, przełamać piętno depresji poporodowej.

Gdyby nikt ci jeszcze nie powiedział – wykonujesz wspaniałą pracę. Jesteś pełna miłości i wartościowa. I nigdy nie jesteś sama. Jesteś warta tego, by sięgać po profesjonalną pomoc, jeżeli jej potrzebujesz.


Piękne zdjęcia Kathy wykonała zaprzyjaźniona fotografka Danielle Fantis.

Postpartum Depression through a lens. Less than 48 hours ago, my good friend Kathy shared a post revealing her battle...

Opublikowany przez Danielle Fantis Photography na 3 maja 2017
Przerwij milczenie
Depresja poporodowa to stan, o którym świadomość musi być zwiększana. Którego powagi nie wolno bagatelizować. O której nie tylko powinno się głośno mówić, ale czasem potrzeba wykrzyczeć całemu światu, po to, by móc z godnością stawić jej czoła.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...