"Nawet 15-latek sobie poradzi, ale panie mogą mieć problem" – to ogłoszenie wywołało burzę, dlaczego?

Dyskryminacja kobiet – z tym trzeba walczyć!
Dyskryminacja kobiet – z tym trzeba walczyć! ammentorp / 123RF/Zrzut z ekranu Facebook/Dziewuchy dziewuchom
Trudno się dziwić, że po takim ogłoszeniu pracodawca nie może się "opędzić" od listów i telefonów. Oczywiście dzwonią do niego niezbyt pokojowo nastawione kobiety.

Brak precyzji i zastanowienia
Może to tylko niezręczne i nieprzemyślane sformułowanie młodego właściciela firmy. Może, ale niestety takich ogłoszeń jest wiele. Dlaczego kobiety tak często są oceniane jako gorsi pracownicy, choć niestrudzenie udowadniają, że potrafią się sprawdzić na każdym stanowisku?

"Poszukiwana młoda osoba do pracy biurowej „na miejscu”. Tworzenie map, rysunków, wysyłanie dokumentacji. Wymagana sprawność fizyczna, bo choć praca nie jest ciężka i nawet 15-latek sobie z nią poradzi, to panie mogą mieć problem”.
Trudno się dziwić, że po takim ogłoszeniu pracodawca nie może się opędzić od listów i telefonów. Oczywiście dzwonią do niego niezbyt pokojowo nastawione kobiety, tłumaczące właścicielowi, jak jego komunikat został odebrany. Pan okazał się zaskoczony, no bo "zatrudnia po raz pierwszy pracownika, praca jest banalnie prosta, (stąd porównanie do 15-latka), a kobiet nie można zatrudnić, bo świdry do maszyn ważą więcej niż 20 kg”. Wystarczyłoby więc odrobinę dobrej chęci, precyzji wypowiedzi i zastanowienia, (w końcu nie jest aż tak trudno napisać ogłoszenie "dam pracę"), by nie było całej sprawy. Nikt dziś jednak nie dba o takie sprawy i stąd ogłoszenie wywołało taką burzę.

Dlaczego kobiety tak bardzo się oburzyły?
Być może ten niefortunny wpis poruszył problem, który jest bolączką milionów kobiet na całym świecie, dyskryminowanych ze względu na płeć. Nikt przecież nie robiłby problemu, gdyby w treści ogłoszenia pojawiła się informacja, że oferta pracy jest dla mężczyzny ze względu na przepisy BHP, niedopuszczające kobiet do podnoszenia ciężarów powyżej określonej wagi.
Kobiety często spotykają się z ogłoszeniami dedykowanymi tylko dla mężczyzn albo z innym rodzajem dyskryminacji. Niestety często zdarza się, że przyszły pracodawca podpytuje młodą kobietę o stan cywilny, plany macierzyńskie, a po informacji, że posiada już co najmniej dwoje, głośno zastanawia się, jak często matka będzie korzystać ze zwolnienia na chore dziecko. Dla pracodawcy taki pracownik staje się niezbyt dobrą inwestycją, bo jego obowiązki w czasie nieobecności, spadać będą na innych.

Dochodzą nas słuchy, że zdarzają się przypadki, gdy pracodawca wymaga od przyszłej pracownicy deklaracji odnośnie swoich najbliższych planów, a raczej deklaracji, że w ciągu np. 2 lat, nie będzie planować dziecka. Nie jest to zgodne z prawem, ale gdy ktoś długo i bezowocnie szuka pracy, jest w stanie pójść na wszelkie ustępstwa, byle tylko ją otrzymać. A pracodawca z tego korzysta.
Za stara
O tym, jak bardzo dyskryminowane są kobiety ze względu na wiek, wie chyba każdy. Panie po 50. roku życia mają ogromny problem, by znaleźć nową pracę, często więc ze strachu zgadzają się na obniżanie pensji, redukowanie etatu, byle tylko dotrwać jakoś do emerytury. Każdy chce młodych, ambitnych pracowników, których energia, zapał i brak zasad, staje się gwarancją sukcesu (jak twierdzą niektórzy). Niewielu pracodawców stawia na doświadczenie i lojalność, choć to niezwykle cenne atuty.

Wynagrodzenie to kolejna bolączka. Pracownicy pomimo pracy na równorzędnym stanowisku, nadal otrzymują różne pensje, choć jest to całkowicie nielogiczne. Na Kongresie Kobiet przedstawiono badania opinii dotyczące sytuacji polskich kobiet na rynku pracy. Blisko 80% uczestniczek badania przyznało, że spotkało się z sytuacjami nierównego traktowania w pracy, a ponad 90% kobiet stwierdziło, że ich sytuacja na rynku pracy, szczególnie w kwestii wynagrodzeń i szans na awans, jest trudniejsza niż sytuacja mężczyzn.

60% wskazało na panujące wśród pracodawców przekonanie, że kobiety są, z różnych powodów, "mniej wartościowymi pracownikami". Co trzecia uważa, że na szanse kobiet na rynku pracy wpływa konieczność łączenia ról domowych i zawodowych. W efekcie "kobiety nie mogą poświęcić się pracy w równym stopniu, co mężczyźni".

"Chciałem dobrze,a wyszło jak zawsze"
Czy można więc dziwić się, że gdy ogłoszenie o takiej treści i takiej formie pojawia się w internecie, kobiety od razu podnoszą larum? Czy walka z każdym, choćby i niezamierzonym przejawem dyskryminacji, nie powinna być nagłaśniana, choćby tylko po to, by edukować i przypominać, że tak właśnie nie powinno być?

Właściciel firmy przeprosił kobiety, za jego zdaniem "chciałem dobrze, a wyszło jak zawsze". Zmienił także treść ogłoszenia.
Być może nie zadawał sobie sprawy z tego, jak niezręcznymi i nieprzemyślanymi zwrotami się posłużył. Kobiety mogą mieć pewność, że każde następne ogłoszenie będzie przez niego odpowiednio zredagowane, a może i dzięki nagłośnieniu tej historii, także przez wielu innych pracodawców. Dziś kobiety coraz śmielej walczą o swoje prawa, jednoczą się w obliczu podobnych zjawisk. Z siły i potęgi ich działań, muszą zdecydowanie zdawać sobie sprawę.

źródło: Facebook/Dziewuchy Dziewuchom

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...