"To jest skandal. Tyle dzieci czeka na pomoc, a NFZ od roku nie podpisało kontraktu”. Nie ma potrzeby?

Kolejny absurd – czy naprawdę ten oddział musi stać pusty?
Kolejny absurd – czy naprawdę ten oddział musi stać pusty? beerkoff / 123RF
Nowoczesny sprzęt stoi i się marnuje, choć rodzi się coraz więcej dzieci. Naprawdę oddział neonatologii z tak wyspecjalizowanym sprzętem nie jest potrzebny? Trudno w to uwierzyć.

Ile ma jeszcze minąć czasu?
Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie (SPDSK) w ubiegłym roku zachwycił wszystkich najnowocześniejszym oddziałem intensywnej opieki nad noworodkami. W swojej ofercie ma sprzęt do ratowania wcześniaków, aż osiem stanowisk intensywnej terapii dla wcześniaków w najcięższym stanie oraz 20 inkubatorów dla noworodków w ciężkim, ale stabilnym stanie. Niestety sala świeci pustkami, bo od roku NFZ nie chce podpisać ze szpitalem kontraktu. Dlaczego? Nie widzi takiej potrzeby, w końcu takich szpitali jest w województwie mazowieckim aż osiem.

Trudno uwierzyć, że takiej potrzeby rzeczywiście nie ma. Zupełnie innego zdania są neonatolodzy, którzy apelują, że takie miejsce absolutnie nie powinno się marnować. Prof. Maria Borszewska-Kornacka, mazowiecki konsultant w dziedzinie neonatologii w wywiadzie dla TVP, powiedziała – W ostatnich tygodniach odbieram wiele telefonów od kolegów neonatologów i ordynatorów wszystkich oddziałów, szczególnie 3 stopnia referencji, że nie ma miejsc dla noworodków ciężko chorych i wcześniaków. Sztukujemy te miejsca. – dodaje.
Według NFZ świadczenia są wystarczające
Naczelnik Wydziału Świadczeń Opieki Zdrowotnej Mazowieckiego NFZ. Katarzyna Słodka twierdzi z kolei, że osiem szpitali w województwie zapewnia wystarczającą ilość miejsc dla potrzebujących. – Mamy zapewnione świadczenia dla dzieci na neonatologii i to na 3 poziomie referencyjnym. Nie ma aż tak pilnej potrzeby – twierdzi w rozmowie z TVP.

Dyrektor SPDSK już w zeszłym roku w wywiadach był zaskoczony, że choć państwo przeznaczyło ogromne pieniądze na budowę szpitala, to tym bardziej dziwne jest to, że nie może znaleźć funduszy na zakontraktowanie nowych obszarów. Niestety nic w tej sprawie się nie zmieniło, jak zapewnił nas sekretariat dyrekcji szpitala. Według stanowiska NFZ decyzja o kontaktach zapadnie najwcześniej w październiku, po wejściu w życie sieci szpitali.
Trudno uwierzyć, że odział ma czekać na dofinansowanie kolejne pół roku, tym bardziej, że w Polsce przychodzi na świat około 26 tys. noworodków rocznie. Czy los najmłodszych, naprawdę jest tak mało ważny? Czy zachęcanie kobiet, by rodziły chore dzieci za wszelką cenę, po czym blokowanie uruchomienia oddziału intensywnej pomocy wcześniakom, najnowocześniejszego w województwie ma jakikolwiek sens?

źródło: TVP 1
Eska.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...