"Nie jesteśmy właścicielami dzieci" – ten tekst udostępniło miliony osób na całym świecie

Dzieci nie są własnością rodziców, o czym wielu zapomina.
Dzieci nie są własnością rodziców, o czym wielu zapomina. bowie15 / 123RF
Słysząc takie słowa, można uznać je za brednie. Jak to, moje dziecko, nie jest moje?Wytłumaczenie skłoniło jednak wielu rodziców do głębokiej refleksji i znacznie szerszego spojrzenia na świat.

"Wasze dzieci nie są waszą własnością"
Gdy rodzic usłyszy: "To nie jest TWOJE dziecko, bo nie jest twoją własnością, a ty jego właścicielem", od razu może wpaść w złość i przyjąć postawę obronną. W tym jednak przypadku nie trzeba tego robić, bo autor tych słów, miał coś zupełnie innego na myśli.



Wiersz Kahlila Gibran "On children", pomimo upływu lat, nadal ma niezwykle cenne przesłanie. Posłuchajcie.
Khalil Gibran

Wasze dzieci nie są waszą własnością,

są synami i córkami samej mocy życia.
Jesteście ich rodzicami, ale nie stworzycielami.
Mieszkają z wami, a mimo wszystko do Was nie należą.
Możecie dać im swą miłość, lecz nie wasze idee,
ponieważ one mają własne.
Możecie dać dom ich ciałom, ale nie ich duszom,
ponieważ ich dusze mieszkają w domu przyszłości,

którego wy nie możecie odwiedzać, nawet w waszych snach.
Możecie wysilać się, by dotrzymać im kroku,
ale nie dążyć, by byli podobni do Was,

ponieważ życie się nie cofa, ani nie może zatrzymać.
Wy jesteście jak łuk, z którego wasze dzieci,

jak żywe strzały, zostały wyrzucone naprzód.

Strzelec mierzy do celu na szlaku nieskończoności

i trzyma cięciwę napiętą całą swą mocą,

żeby strzały mogły poszybować szybko i daleko.
Poddajcie się z radością rękom Strzelca,

ponieważ on kocha równą miarą i strzały,
które szybują 
i łuk, który pozostaje niewzruszony.

Wypuszczamy w świat tych, których kochamy najbardziej
Te słowa mają ogromną moc. To, że dzieci nie są naszą własnością i że powinniśmy im dać miłość, ale nie tworzyć ich i wychowywać na własne podobieństwo jest bardzo ważne. Rodzice powinni dać potomstwu więcej wolności, zapewnić im byt i opiekę, ale pozwalać eksplorować świat. My, jako opoka, jako filar, poczucie bezpieczeństwa, wypuszczamy w świat tych, których kochamy najbardziej na świecie.

Musimy ich zaopatrzyć na drogę w poczucie własnej wartości, zaradność życiową, empatię i odpowiedzialność za swoje czyny i obserwować jak poradzą sobie w życiu. Nie biec na każde ich zawołanie, nie wyręczać, gdy na ich drodze pojawi się choćby najmniejsza przeszkoda. Mamy ich wspierać i towarzyszyć, ale nie wyprzedzać i nie zmuszać, by one nam dotrzymywały kroku. Nie bójmy się, gdy pozostaniemy daleko w tyle, bo to będzie tylko oznaczać, że nasze dzieci poradziły sobie w życiu, a my wypełniliśmy swoją misję.
Jeżeli zgadzacie się ze słowami tego libańskiego poety, udostępnijcie ten post. Niech jego przesłanie, zapisane w ubiegłym wieku, nadal będzie wskazówką, do szerszego spojrzenia na dzieci i ich wychowywanie.

źródło: Scarry Mommy

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...