Sekunda po sekundzie - lekarz publikuje w sieci film z przebiegu z cesarki

Nagraie w zawrotnym tempie obiegło sieć.
Nagraie w zawrotnym tempie obiegło sieć. Instagra.com
Niewiele jest takich momentów, które stają się dostępne dla oczu wielu. Wydawałaby się, że jedną z takich chwil jest poród. Tak przynajmniej było, do czasu, kiedy nie pojawił się internet z całą paletą swoich niezliczonych możliwości i przekraczania kolejnych granic.

Poród jaki był, każdy widzi
W sieci pojawiło się nagranie z zabiegu cesarskiego cięcia. Oprócz nałożonego czarno - białego filtru nic nie dzieli go od rzeczywistości. Tak właśnie wyglądał poród, sekunda po sekundzie. A każda z nich została uwieczniona i opublikowana na oficjalnym koncie… lekarza – ginekologa.
Pod zdjęciem medialny lekarz pisze o trudnościach, jakie mogą pojawić przy ułożeniu pośladkowym dziecka, tak jak to miało miejsce w tym przypadku. Poród naturalny jest niemożliwy, wciąż jednak noworodek ma szansę przyjść na świat w pełni zdrowy. Tak właśnie było w tym przypadku. Chłopiec się urodził, a cały świat może teraz te narodziny zobaczyć.



Gdzie leży granica?
Film miał stanowić rodzaj dowodu na to, jak pięknym i czułym przeżyciem może być poród przez cesarskie cięcie. I tak jest, jednak pytanie po raz kolejny brzmi, czy nie zostały przekroczone granice intymności?

I czy zamieszczanie tego typu nagrań w serwisach społecznościowych jest na miejscu? Pozostawiamy to do waszej oceny.
Źródło: Instagram.com

Napisz do autora: magda.wozniak@mamadu.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...