To nie są "wybrakowani" mężczyźni i gorsze kobiety. Oni walczą o spełnienie marzeń i zasługują na podziw

Fot. pl.123rf.com/
Nie mówi się o tym głośno, nie podaje wśród argumentów w pozwach rozwodowych, a jednak część związków rozpada się z powodu nieskutecznych starań o dziecko. Zabójcza dla związku nie musi być sama diagnoza o niepłodności, najczęściej o wiele bardziej destrukcyjna jest wieloletnia i bezskuteczna walka o dziecko. Bywa ona nie tylko szkodliwa dla namiętności i spontaniczności w sypialni. Budzi też bardzo silne emocje u obojga partnerów, z którymi ci nie zawsze są w stanie sobie poradzić i wzajemnie się zrozumieć. Często wynika to z różnic w przeżywaniu emocji związanych z niepłodnością przez kobietę i mężczyznę.

Kobiecy punkt widzenia
Dla tych kobiet, dla których urodzenie dziecka definiuje kobiecość, niepłodność jest szczególnie trudna emocjonalnie. Czują się często gorsze od tych, które mają dzieci, a nierzadko wręcz „bezużyteczne”. Wpędzają się w poczucie winy. To jeden z trudniejszych psychologicznych skutków niepłodności w wypadku kobiet.


Ale kobiety mają również większą potrzebę dzielenia się swoimi przeżyciami. Szukają wsparcia u bliskich. Niestety nie zawsze udaje im się je uzyskać – osoby, które nie doświadczyły niepłodności, nie zawsze rozumieją specyfikę tego problemu. Kobiety także chętniej niż mężczyźni rozmawiają o leczeniu. Dołączają do grup wsparcia na forach internetowych. Mają również głęboką potrzebę zrozumienia swojej choroby, dlatego poszukują informacji i porad. To one przeważnie inicjują pierwszą wizytę u specjalistów.

Męska ucieczka
Zderzenie mężczyzny z diagnozą o niepłodności jest z kolei zamachem na męskość. Mężczyźni czują wstyd z powodu swojego ”wybrakowania”. Męski sposób przeżywania emocji nie sprzyja dzieleniu się nimi, a co za tym idzie – szukaniu wsparcia. Najchętniej ukryliby przed światem swoją niepłodność, nawet przed najbliższymi. Bywa, że wypierają ten fakt albo zaprzeczają mu.

Panowie na wieść o niepłodności ukrywają uczucia i zamykają się w sobie. Hobby, praca, sport – to miejsca ucieczki mężczyzn przed problemem. Nie znaczy to jednak, że nie towarzyszą im bardzo silne emocje. Mężczyźni jednak często duszą je w sobie.

Razem czy osobno?
Odmienne przeżywanie niepłodności w związku może rodzić problemy. Męskie mechanizmy obronne – ucieczka, unikanie rozmów i wsparcia – wywołują u kobiety poczucie osamotnienia. Kobieta chciałaby, aby jej partner ją wysłuchał i próbował zrozumieć. Oczekuje zaangażowania – w przeciwnym razie poczuje się przytłoczona leczeniem. Jeśli tego wszystkiego jej zabraknie, może odnieść wrażenie, jakby mężczyźnie nie zależało na dziecku tak bardzo, jak jej.

Dlatego najważniejsze, by pamiętać, że inny sposób przeżywania emocji przez kobiety i mężczyzn jest jak najbardziej naturalny. Już samo uświadomienie sobie tego staje się pomocne. Oczywiście każdy może przeżywać emocje w inny sposób niż opisany. Bez względu jednak na to najważniejsze jest wzajemne zrozumienie. Sposób, w jaki para będzie radziła sobie z niepłodnością, jednych partnerów jeszcze bardziej zbliży do siebie, innych może od siebie oddalić.

Fatalne w skutkach może okazać się wzajemne obwinianie się o przyczyny niepłodności. Niepłodność to choroba. I w gruncie rzeczy problem obojga partnerów, bez względu na to, który czynnik – męski czy żeński – o niej zadecydował. Wzajemne oskarżanie oddala. A oddalać się od siebie nie wolno – to przecież wspólna walka.
Przejść przez to razem
Warto, by kobieta zapewniała partnera zmagającego się z niepłodnością o tym, że nie stracił w jej oczach jako mężczyzna. Z kolei kobieta może poczuć się lepiej, jeśli mężczyzna otworzy się na jej emocje, wysłucha i będzie wsparciem. Warto komunikować swoje potrzeby i odczucia oraz być uważnym na pragnienia drugiej osoby.

Odmiennie przeżywane emocje i wzajemne niezrozumienie mogą zagrozić bliskości partnerów. To zaś skutkuje unikaniem wspólnie spędzanego czasu, spadkiem libido i niechęcią do zbliżeń. Dlatego kiedy pojawiają się wątpliwości, warto je sobie wyjaśniać na bieżąco, szczerze ze sobą rozmawiać, pytać i nawzajem się wysłuchiwać. Nawet jeśli nie da się znaleźć rozwiązania każdego problemu, często samo poświęcenie sobie czasu, wygadanie się, wypłakanie, wyrażenie złości może dać poczucie bliskości. Warto też doceniać drobne gesty, miłe drobiazgi dnia codziennego, pamiętać o tym, co łączyło kobietę i mężczyznę przed staraniami o dziecko.

Ważne jest również, by w trakcie walki o dziecko nie rezygnować ze spontanicznego seksu, który służy przyjemności i budowaniu bliskości, pogłębianiu uczuć.

Wsparcie z zewnątrz
Walka z niepłodnością sama w sobie jest aktem wielkiej siły i determinacji. Jeżeli sam czy sama nie borykasz się z nią – weź pod uwagę, z jak wielkimi emocjami zmagają się walczący o dziecko. Pamiętaj, że zrozumienie bywa bezcenne i wiele znaczy dla niepłodnych par, które potrzebują społecznej akceptacji.

Zespół klinik InviMed zainicjował akcję, w której mówi głośno o tym, że jest dumny ze swoich zmagających się z niepłodnością pacjentów. Celem akcji jest wsparcie i otucha dla osób starających się o dziecko. One codziennie walczą o spełnienie swoich marzeń i zasługują na podziw.
Jeśli myślisz tak samo, możesz przyłączyć się do akcji. Wystarczy wejść na www.invimed.pl/duma i napisać kilka ciepłych słów wsparcia, które InviMed przekaże swoim pacjentom za pośrednictwem strony akcji oraz Facebooka.

Artykuł powstał we współpracy z kliniką INVIMED

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...