Minister Zdrowia znowu naraża się kobietom. Jako lekarz nie przepisałby tabletki "dzień po" nawet zgwałconej kobiecie

Konstanty Radziwiłł naraża się kobietom w Polsce każdą kolejną decyzją.
Konstanty Radziwiłł naraża się kobietom w Polsce każdą kolejną decyzją. YouTube.com
Minister Zdrowia jasno określił swoje stanowisko dotyczące tabletek "dzień po". Jako lekarz nie przepisałby ich, bez względu na okoliczności. Argumentując swoje zdanie, powołał się na klauzulę sumienia. Czy jest coś, co w tej w kwestii może nas jeszcze zaskoczyć?

Nieprzychylne decyzje
Nie ucichły jeszcze głosy krytyki po tym, jak Minister Zdrowia ograniczył jednym podpisem prawo kobiet do godnego porodu, a podejmowane są kolejne kontrowersyjne decyzję, wobec których nie sposób przejść obojętnie.



Jedną z takich decyzji w ostatnich dniach był projekt rządu, który zakłada przywrócenie dostępności tabletek „dzień po” czyli tzw. antykoncepcji awaryjnej tylko na receptę. To znowu bardzo rozjuszyło kobiety w całej Polsce.

Klauzula sumienia po raz kolejny
Dzisiaj podczas rozmowy prowadzonej w ramach porannej audycji Radia ZET Konstanty Radziwiłł, po raz kolejny wystąpił w roli lekarza zamiast urzędnika państwowego. Odpowiadając na pytanie dziennikarza o to, czy przepisałby pacjentce tabletkę „dzień po”, stwierdził jednoznacznie: „Nie. Nie przepisałbym tabletki nawet w przypadku gwałtu”.

To, co najbardziej wzburzające w wypowiedzi Radziwiłła to jego powoływanie się na klauzulę sumienia. Po raz kolejny lekarz, którego głównym obowiązkiem jest działanie na rzecz i dla szeroko pojętego dobra pacjenta, powołuje się na wyświechtaną już klauzulę sumienia.

Szkopuł problemu tkwi w tym, że kobiety nie mogą nic zrobić według własnego sumienia, bo ich wszelka swoboda w tym zakresie zostaje coraz skuteczniej blokowana.

Żródło: Radio ZET

Napisz do autora: magda.wozniak@mamadu.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...