To najbardziej szokujący sposób na podniesienie odporności dzieci, jaki kiedykolwiek widziałyśmy!

Facebook
Każdy rodzic chce, by jego dzieci były zdrowe w sezonie zimowym. Takie metody jednak stosowane na niemowlętach budzą pewien niepokój.

Hartowanie z głową nie jest złe
Dzieci nie można trzymać pod kloszem – to fakt. Dzieci nie można zamykać zimą w czterech ścianach pokoju, to też prawda. Maluchy powinny biegać po śniegu, z zaróżowionymi policzkami, a na deser zjadać lody. Tak, hartowanie nie jest złe, jeżeli się rozsądnie do niego zabierzemy.



Warto przede wszystkim pamiętać, że celem hartowania jest pobudzenie organizmu do wypracowania mechanizmów obronnych, a nie zafundowanie mu terapii szokowej. Trzeba robić wszystko stopniowo, systematycznie, oswajać dziecko powoli i racjonalnie. To, co robią te młode mamy na filmie, niewątpliwie stawia wiele pytań. Czy dla niemowląt jest to dobre rozwiązanie? Czy to kolejny etap ich przygody z zimną wodą i mrozem, czy pierwsza i jednorazowa akcja w celu nagrania filmu?

@parentsandbabies Teachers and doctors claim that it's good for baby and mother and help then to not get sick in fututre This is #shocking moment a young #mother dunks her #newborn son in freezing cold water, thinks that it is necessary for his health.

Opublikowany przez Babies are beautiful na 11 lutego 2017
Niewątpliwie kontakt dziecka ze zmiennymi temperaturami, jak np. gorący piasek na plaży i zimne morze, jest bardzo wskazany dla dziecka i pomaga mu w okresie jesienno-zimowym, kiedy wahają się temperatury powietrza. Niekoniecznie jednak korzyści wylania na niemowlę wiadra zimnej wody, mogą przeważać nad szkodami, wywoływanymi szokiem. Takie sposoby na hartowanie dzieci stosowane są najczęściej w Rosji i Finlandii. A jak to zrobić w Polsce?
Jak zabrać się za hartowanie małego dziecka?

1. Wietrzenie pokoju nawet w zimie.

2. Utrzymywanie w pomieszczeniach temperatury ok. 20 stopni, a nie 25, kiedy dziecko się przegrzewa.

3. Nie nakrywamy dziecka grubą kołdrą albo nie nakładamy skarpetek na noc.

4. Kąpiemy dziecko w wodzie ciepłej, ale nie gorącej, a na końcu możemy zrobić prysznic naprzemienny, schładzając delikatnie ciało. Każdego dnia możemy przygotować odrobinę chłodniejszą wodę, by dziecko stopniowo się przyzwyczajało do innych temperatur.

5. Dużo spacerów i biegania po świeżym powietrzu, zwłaszcza zimą.

6. Pozwalanie chodzić dziecku po domu gołymi stopami.

7. Nie wycieranie dziecka od razu po kąpieli i nieopatulanie szlafrokami.

8. Jedzenie lodów w czasie zimy nie jest złym pomysłem, wystarczy przed zjedzeniem loda dać dziecku do wypicia odrobinę chłodniejszej wody, by gardło się przyzwyczaiło. Zimne napoje i lody w lecie są dużo groźniejsze dla gardła człowieka.
Najważniejsze jest, by dziecko, które chcemy zahartować, było zdrowe. Jeżeli stosujemy którąś z powyższych metod lub decydujemy się na zimną kąpiel na dworze, czy nacieranie śniegiem, musimy mieć pewność, że dziecko jest zdrowe. Osłabiony organizm niekoniecznie jest gotowy na nowe doznania i może nie poradzić sobie z eksperymentowaniem.

Czy odważyłybyście się zastosować taką metodę u swoich dzieciaczków?

źródło: Facebook/Babies are beautiful

Napisz do autora: ewa.podlesna-slusarczyk@mamadu.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...