Późny podwieczorek z wykorzystaniem tego owocu może stanowić zagrożenie dla twojego dziecka? Znamy stanowisko lekarza

Owoce mogą uczulać, szczególnie najmłodsze dzieci.
Owoce mogą uczulać, szczególnie najmłodsze dzieci. Prawo autorskie: oksun70 / 123RF Zdjęcie Seryjne
Twój maluch próbował już prawie wszystkiego i uwielbia owoce. Dodajesz mu je więc do posiłków rano, popołudniu i wieczorem… Zanim zrobisz to ostatnie, zatrzymaj się na chwilę.

Alergii nie wolno bagatelizować
Alergia pokarmowa jest nieprawidłową reakcją układu odpornościowego na dostarczenie do organizmu określonego składnika pokarmowego zawierającego alergen. Reakcje alergiczne mogą być różne. Swąd skóry, obrzęk, trudności w oddychaniu, wymioty, a nawet wstrząs anafilaktyczny.

Jako rodzice wiemy, czego nie podawać naszym dzieciom, na co są uczulone. Istnieje jednak możliwość, że coś nam umknęło. Pojawiają się informacje, że podanie określonej grupy produktów o konkretnej porze dnia może prowadzić do reakcji alergicznej, nawet jeśli wcześniej nic na to nie wskazywało. Podobno reakcję alergiczną mogą wywołać owoce egzotyczne podane w godzinach wieczornych.
Egzotyczne owoce
Kiwi to owoc, który znany jest m.in. ze swoich właściwości uczulających. Nawet jeżeli dziecko ma już wprowadzone pokarmy stałe i próbowało wcześniej kiwi może się okazać, że podane o nieodpowiedniej porze będzie stanowić bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia. Owoc może wywołać silną reakcję alergiczną. Maluch może się zacząć krztusić i mieć poważne problemy z oddychaniem.

Zapytaliśmy specjalistę z zakresu alergologii o to, dość zaskakujące zjawisko. Jego odpowiedź nie jest jednoznaczna:
Prof. Marek Kulus
Profesor dr hab. med., alergolog, pediatra

Nie ma żadnych dowodów naukowych na zachodzenie tego zjawiska. Nie skorelowano dotąd pór dnia lub pór roku z działaniem alergenu.

Wiemy natomiast, że organizm pracuje bardziej intensywnie w ciągu dnia niż w godzinach wieczornych i to może w połączeniu z innymi czynnikami prowadzić do określonych konsekwencji, jak w przypadku działania alergenu.

Można się tutaj doszukiwać analogii, jak w przypadku powysiłkowej reakcji anafilaktycznej, czy interakcji związanych ze spożytymi wcześniej pokarmami.

Te tezy wciąż pozostają jednak w sferze spekulacji. Nie istnieją badania, które mogłyby tę zależność potwierdzić w sposób jednoznaczny.

Z alergią pokarmową nie ma żartów, a ostrożności nigdy dość. Szczególnie w przypadku małych dzieci i czynników, które mogą zagrozić ich zdrowiu.

Napisz do autora: magda.wozniak@mamadu.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...