Te słowa przedszkolanek bolą, ale warto je usłyszeć, by przejrzeć na oczy

Przedszkolanki zaobserwowały smutny obraz współczesnych rodziców.
Przedszkolanki zaobserwowały smutny obraz współczesnych rodziców. federicofoto / 123RF
Ten post udostępniło 1,5 mln osób. Przedszkolanki w dosadnych słowach zwróciły uwagę rodzicom. Co tak naprawdę chciały im przekazać?

Jeszcze minutka, już kończę
Wychodzisz z pracy, samochód/tramwaj/pociąg i pośpiech. Biegiem, bo musisz zdążyć, odebrać dzieci z przedszkola lub szkoły. Starasz się w międzyczasie załatwić kilka najpilniejszych spraw, wykonujesz ostatnie połączenia. Gdy docierasz na miejsce, nadal jesteś jeszcze zamyślona, albo kończysz pilną rozmowę. Odbierasz dzieci nadal z telefonem przy uchu i pomagasz im ubrać się jedną rękę. Gdy o coś pytają, odpowiadasz – sekundka, chwilka, już kończę, daj mamie/tacie jeszcze minutkę. Pierwsza radość ze spotkania z dzieckiem czasem po wielu godzinach rozłąki przepadła.



Młoda mama Juliana Farris Mazurkiewicz postanowiła podzielić się przesłaniem, jakie na zwykłej białej kartce papieru przekazały przedszkolanki w jednej z placówek. Napis zrobił na niej duże wrażenie, bo zdała sobie sprawę, że wielu rodziców odbiera w pośpiechu dzieci, nadal będąc "jednym uchem" w pracy.

Posted at the daycare today!

Opublikowany przez Juliana Farris Mazurkewicz na 27 stycznia 2017
Wyłącz telefon
"Gdy odbierasz dziecko – WYŁĄCZ TELEFON. Twoje dziecko jest szczęśliwe, widząc cię. Czy ty jesteś szczęśliwy widząc swoje dziecko? Patrzymy codziennie, jak dzieci biegną do mamy/taty, by pokazać im swoje kolorowanki, prace plastyczne, czy figurki ulepione z plasteliny, a oni nie patrzą, bo koncentrują się na rozmowie telefonicznej. Słyszymy słowa: mamo, tato… i obserwujemy brak reakcji, gdyż rodzic nadal myślami jest gdzie indziej. Dlatego apelujemy – wyłączcie swoje telefony!"

Post ten udostępniło w mediach społecznościowych 1,5 mln osób. Reakcja większości była bardzo podobna, gdyż wielu odnalazło samych siebie w tym opisie. Wiele osób uznało, że te słowa, choć bolą jak policzek wymierzony silną dłonią, warto było je usłyszeć, by przejrzeć na oczy.
Nie jest to takie łatwe
Znalazła się jednak niewielka grupa oburzonych, którzy wytknęli przedszkolu, że nie powinni oceniać rodziców, którzy naprawdę ciężko pracują. Tłumaczą, że wielu z nich, by odebrać dziecko o godz.17 z placówki, musi wyjść wcześniej z pracy, więc część obowiązków wykonuje telefonicznie po wyjściu.

Warto jednak pamiętać i wziąć pod rozwagę słowa przedszkolanek. Dzieci przecież mają tak wiele do opowiedzenia po zajęciach w szkole/przedszkolu. Dajmy im szansę wypowiedzieć się. Ciągłe ignorowanie zniechęci je do rozmowy, poczują się odrzucone i stracą zapał. Z czasem w ich głowie może pojawić się komunikat – rodzic jest zbyt zajęty, więc nie ma sensu iść do niego. A przecież nie o to chodzi.

Przerwijmy na chwilę rozmowy, by wysłuchać dziecka. Naprawdę warto to zrobić i z wielkim uśmiechem oraz uwagą odebrać malucha z przedszkola.

źródło: Facebook/Juliana Farris Mazurkewicz

Napisz do autora: ewa.podlesna-slusarczyk@mamadu.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...