Emocjonalny post, który zrozumie każda mama. Karmienie piersią to nie tylko piękno i błogostan

Pierwsze tygodnie karmienia piersią to ból, krew i łzy? Dla wielu mam, tak. I to dosłownie.
Pierwsze tygodnie karmienia piersią to ból, krew i łzy? Dla wielu mam, tak. I to dosłownie. Fot. Screen z Instagrama
– Ok. Karmienie piersią jest trudne. Jest naprawdę bardzo, bardzo trudne. – napisała młoda mama na Instagramie. Reakcja internautek pokazuje, jak wiele z nas wie dokładnie, co ma na myśli.

Bolesne początki
Pierwsze dni, tygodnie walki (tak powinno się to określać) o to, by móc karmić maluszka piersią bywają niewyobrażalnie trudne. Większość młodych mam doświadcza brutalnego zderzenia z rzeczywistością. Nie jest tak, jak to sobie wyobrażałyśmy, zupełnie nie tak! Te migające piękne obrazy w filmach, reklamach, zdjęciach wrzucanych na fb, istagram itp. To wszystko wydaje się globalnym spiskiem, jakąś jedną wielką mistyfikacją. Jasne, wszyscy mówili, że nie będzie lekko. W kółko to słyszałyśmy, czy to w szkole rodzenia, czy od innych doświadczonym mam. Ale, że aż tak?! Dla wielu bywa to o wiele trudniejsze niż sam poród.

Po siedmiu tygodniach od porodu Leah, która wciąż miała trudności z karmieniem piersią, zauważyła, że media społecznościowe pełne są fotografii super szczęśliwych, zrelaksowanych karmiących mam. Leah postanowiła umieścić swoje zdjęcie, opisując jak dalekie jest to od prawdy – zwłaszcza przez te kilka pierwszych tygodniu. I jak wiele pytań rodzi się w głowie mamy, które pozostają bez odpowiedzi.

– Naprawdę nie wiem, co się dzieje – pisała. – Zbyt wiele mleka? Za mało? Ssie zbyt intensywnie? Za słabo? Za krótko? Czy w ogóle leci? Pierś zatkana. Co teraz? Czy to zapalenie sutka?

Zaczęła mocno w siebie wątpić. Potem dowiedziała się, że wiele jej znajomych miało podobnie.

Wytrwałość w nauce
Dlaczego o tym tak mało się mówi? Dlaczego widzimy i słyszymy najwięcej na temat karmienia dopiero wtedy, gdy mamy mają już kilkumiesięczne doświadczenie, przy czym głównie w superlatywach. Dlaczego tak szybko zdają się zapominać, wymazywać z pamięci te bolesne początki?

Leah mówiła dla The Huffington Post, że postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem na Instagramie, aby pokazać innym mamom, że nie są same. To dotyczy każdej z nas. Te miliony pytań i poczucie niepewności. Chciała też je zachęcić, by dzieliły się tą prawdą i nie bały się pytać.
– Na zdjęciach karmienie piersią wydawało się takie naturalne, proste. Przychodzące wszystkim z taką łatwością. – mówiła Leah, która zdecydowała się na spotkanie z konsultantem laktacyjnym. Jak twierdzi, pomógł on jej również odbudować pewność siebie i zmienić nastawienie. Uświadomił, że to proces nauki.

– To wymaga czasu, cierpliwości, wsparcia, właściwego odżywiania, pewność siebie i czasem profesjonalnej pomocy – podsumowała młoda mama. Bo mimo trudów, karmić piersią warto – co jest niepodważalne. Czasami trudne są raptem trzy dni, czasami trzy tygodnie. Szkoda tylko, że kobiety nie zawsze otrzymują odpowiednie wsparcie położnych, znajomych i rodziny.
Trwa ładowanie komentarzy...