Wstrząsające "love story"– film, który powinien być przestrogą dla każdego nastolatka i rodzica

Ta historia wydarzyła się naprawdę. Spot ma być ostrzeżeniem dla nastolatków.
Ta historia wydarzyła się naprawdę. Spot ma być ostrzeżeniem dla nastolatków. Fot. Screen z Youtube
Historia oparta jest na faktach. Główna bohaterka filmu 15-letnia Kayleigh została zaczepiona przez tajemniczego wielbiciela. Z ciekawości, podekscytowania – odpisuje. I tak zaczyna się ta "historia miłosna", która nie kończy się happy end’em.

Nastolatka nie zdążyła porozmawiać z rodzicami, rodzice nie zdążyli się zorientować. Niestety, to nie pierwsza taka opowieść. Nie raz słyszeliśmy, jakie zagrożenia czyhają na nasze dzieci w internecie. I chociaż my mamy świadomość, że po drugiej stronie może ukrywać się ktoś całkiem inny, to nastolatki nie zawsze zdają sobie z tego sprawę. Kolejne pokolenia w chodzą w wiek dojrzałości, dlatego wciąż potrzebne są takie kampanie, jak ta powstała z inicjatywy policji angielskiego hrabstwa LeicesterShire.

W filmie poznajemy Kayleigh, która ma 15 lat. Widzimy ją w codziennych sytuacjach z rodziną, jak bawi się z rodzeństwem. Wszystko wydaję się normalne. W końcu pojawia się sekret, tajemnica: Kayleigh coraz częściej wymyka się do swojego pokoju. Ktoś ją zaczepił, komuś się podoba, ktoś chce się z nią spotkać. Niby nic, ale ona nigdy wcześniej go nie widziała, nie wie kto to, a mimo to kontynuuje znajomość. Tajemniczy nieznajomy pisze, że jest piękna, wspaniała. Z Internetu znajomość przenosi się "na telefon": nieznajomy zasypuje ją smsami. W końcu dochodzi do realnego spotkania, w tajemnicy przed rodzicami.
Tragiczny finał miał  miejsce w 2015 roku. Alkohol, gwałt, zabójstwo. Spot kampanii przedstawia ostatnie 15 dni z życia Kayleigh i został nagrany za zgodą jej rodziców, którzy wierzą, że będzie to ostrzeżenie dla innych nastolatek, zarówno dziewczyn, jak i chłopców.
Pokazujmy swoim dzieciom spoty, kampanie społeczne informujące o niebezpieczeństwach w sieci, a potem rozmawiajmy o nich, o tym jakie internet niesie ze sobą zagrożenia. Jak pisaliśmy w artykule “Child grooming - uwodzenie dzieci”, sformułowania kierowane przez rodziców do dziecka: Blokuję, bo ci nie wolno, bo jesteś za młody, bo to zabronione – nie jest skutecznie. To nie działa albo wręcz zachęca. Rozmowa jest ważniejsza niż jakiekolwiek rozwiązanie techniczne, blokady systemowe. Kluczowe jest mówienie prawdy, tylko tak możemy zbudować zaufanie.
Trwa ładowanie komentarzy...