Roczny chłopiec poparzony kawą. Czy rodzice wiedzą, jak w takich chwilach reagować? Oto najważniejsze zasady

Dzieci nie mogą mieć dostępu do gorących płynów.
Dzieci nie mogą mieć dostępu do gorących płynów. alenkasm / 123RF
Wystarczy chwila nieuwagi i może dojść do poważnego wypadku. Każdy rodzic musi wiedzieć, jak wtedy reagować.

Chwila nieuwagi
W Zabrzu doszło do tragicznej w skutkach sytuacji. Ojciec, szykując się rano do pracy, zrobił sobie kawę, którą pozostawił na stole do wystygnięcia. Niestety zaciekawione kubkiem roczne dziecko podeszło do krawędzi stołu i chwyciło za naczynie. Doszło do poparzenia 1/3 powierzchni twarzy i ciała. Jak powinniśmy zareagować w takiej chwili?



Do najczęstszych przyczyn oparzeń można zaliczyć: oblanie się przez dziecko wrzątkiem, gorącym mlekiem, lub herbatą. Niestety wynikają one głównie z powodu nieostrożności rodziców, którzy pozostawiają niebezpieczne płyny w zasięgu dłoni dziecka. Jeżeli już dojdzie do poparzenia, pierwszą reakcją powinno być jak najszybsze zdjęcie z dziecka zmoczonego ubrania. Ważne jest, by zrobić to od razu, później może być problem w postaci zrywania ubrania razem ze skórą. Następnie należy schłodzić oparzone miejsce zimną wodą. Jeżeli oparzenia nie przekroczą 10% powierzchni ciała, trzeba schładzać zranione miejsce przez 15 minut (I st. oparzenia), oraz przez 30 minut (II st. oparzenia). Dalsze działania będą zależały od stopnia oparzenia, a tych są cztery.

Stopnie oparzeń
I stopień- obrzęk, zarumienienie i lekki ból, oparzenie dotyczy naskórka, nie pojawiają się pęcherze
II stopień- zarumienienie bardziej widoczne i bolesne, pojawiają się w miejscu oparzenia pęcherze z płynem surowiczym
III stopień- owrzodzenia i martwica całej grubości skóry, rany suche, woskowate szarej barwy, mogą pozostać blizny
IV- zniszczenie skóry jest bardzo rozległe
Skóra małego dziecka bardziej wrażliwa
Gdy miejsce oparzenia zostało przez nas schłodzone, to w przypadku oparzeń I i II stopnia, powinniśmy ranę opatrzeć opatrunkiem jałowym lub hydrożelowym (o ile mamy taki w domu). Należy pamiętać, że w przypadku oparzeń I stopnia, jeżeli nie ma dodatkowych objawów, świadczących, że z dzieckiem coś się dzieje, możemy sami mu pomóc. Przy oparzeniach II stopnia, warto wezwać ratowników medycznych. Skóra małego dziecka jest dużo bardziej wrażliwa niż u osoby dorosłej i oparzenie II stopnia na większym obszarze ciała, może być groźne dla jego zdrowia. Uszkodzenia skóry sięgające 15-20% mogą zagrażać nawet życiu małego dziecka.

Oparzenia III i IV stopnia wymagają jak najszybszej interwencji lekarskiej, więc należy od razu wezwać karetkę i schładzać skórę dziecka do czasu przyjazdu karetki. Uszkodzenia skóry mogą być tak duże, że chirurg będzie musiał oczyścić ranę z martwych tkanek.

Zapobieganie takim sytuacjom jest naprawdę najważniejszą kwestią. Nie możemy zapominać o tym, że małe dzieci nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, a ich ciekawość świata może przyczynić się do tego, że zajrzą wszędzie tam, gdzie nie powinny, dotkną niebezpiecznych przedmiotów i oparzą się kawą, jeżeli tylko odstawimy ją na sekundkę.

źródło: wiadomoscigazeta.pl
medonet.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...