Nadchodzi nowa era? To już drugie dziecko urodzone z "trojga rodziców"

To już drugie dziecko, urodzone z trojga rodziców. Będą następne?
To już drugie dziecko, urodzone z trojga rodziców. Będą następne? zlikovec / 123RF
Dla osób walczących z niepłodnością to wspaniała nowina. Dla niektórych metoda ta jest jednak zbyt kontrowersyjna.

Każda nowa metoda, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom bezdzietnych rodziców, jest szeroko komentowana. Dla tych, którzy od wielu lat bezskutecznie starają się o dziecko, każda taka wiadomość daje nadzieję na spełnienie marzeń. Niektórzy jednak dopatrują się w takich zabiegach zbyt dużej ingerencji i szansy na robienie sobie dzieci „na zamówienie”. Jak jest naprawdę?

Co to za metoda?
Technika, która pozwala na to, by troje dorosłych osób stało się rodzicami jednego dziecka, jest absolutną nowością. 5 stycznia 2017 r. urodziło się drugie dziecko, które przyszło na świat właśnie w wyniku tej metody. O tym ważnym zdarzeniu, które miało miejsce w Kijowie, poinformował media dr Walerij Zukin, dyrektor kliniki „Nadieżda”.

Polega ona na wykorzystaniu jądra komórkowego matki, plemnika ojca oraz cytoplazmy komórkowej dawczyni. Dzięki temu 34-letnia kobieta, której nie udało się zajść w ciążę pomimo czterech prób zapłodnienia in vitro, (a starała się o to przez 10 lat), została mamą.


Jest to drugi przypadek na świecie wykorzystania tej metody. W ubiegłym roku w Meksyku głośno było o małżeństwie pochodzącym z Jordanii, któremu urodziła się zdrowa córeczka. Ze względu na wadliwy gen przekazywany przez DNA mitochondrialne, para zwróciła się o pomoc do lekarzy. Nie chcieli przeżywać kolejnej żałoby po śmierci dziecka. Zarówno córka urodzona w 2005 r., jak i syn, zmarli przed ukończeniem 6. roku życia. Oboje cierpieli na zespół Leigha, czyli chorobę, która bardzo szybko atakuje mózg, mięśnie i system nerwowy. Dla tego małżeństwa jedyną szansą, by zastąpić wadliwe mitochondrium, było zapłodnienie in vitro, z wykorzystaniem materiału genetycznego trzeciej osoby. Chłopiec ma już 4 miesiące i nie ma na razie doniesień, by coś zagrażało jego zdrowiu.

Nie jest jeszcze dostępna, ale są duże szanse
Metoda wykorzystana w Kijowie, nie miała na celu dokonywania zmian genetycznych, a jedynie pomoc w walce z niepłodnością. Jak mówi o tym dr Zukin, metoda ta, to otwarcie nowej ery, a w przyszłości skuteczna pomoc wykorzystywana do leczenia niepłodności kobiet po 40. roku życia.

Zapędy kijowskiego lekarza studzi profesor Adam Balen z British Fertility Society, który podkreśla, że metoda nie jest jeszcze w pełni potwierdzona i sprawdzona. Wielka Brytania na razie wydała zgodę na testowanie tej techniki w kilku klinikach, nie jest jednak oficjalnie dostępna w żadnym państwie europejskim.
Tym osobom, które dopatrują się tutaj problemów etycznych związanych z prawami do dziecka trojga rodziców, naukowcy z Nuffield Council on Bioethics odpowiadają, że nie może to być powodem dyskusji, gdyż chodzi tu zaledwie o 0,1% informacji genetycznej, który pozyskuje się od dawczyni.

Nieuniknione jest, że tak jak poprzednio, tak i tym razem pojawią się dyskusje odnośnie ingerencji w prawa natury. Pojawią się też pytania-dlaczego jednak nie korzystać z możliwości, jakie daje nam współczesna nauka? Dla wielu par to jedyna możliwość, by wziąć w ramiona upragnione dziecko.

źródło: radio eM
dziennik.pl
fakty.interia.pl
Trwa ładowanie komentarzy...