Rodzice są odpowiedzialni za nadwagę dzieci w dorosłym życiu. Dlaczego? Popełniamy błąd, który wytknęli nam naukowcy

To, co mówimy dziecku gdy jest małe, może mieć poważne konsekwencje w dorosłym życiu.
To, co mówimy dziecku gdy jest małe, może mieć poważne konsekwencje w dorosłym życiu. antoniodiaz / 123RF
Żaden rodzic nie chce, by jego dziecko walczyło z nadwagą. Zarówno w wieku dziecięcym, jak i dorosłym życiu.

Nadwaga to nie jest tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim zdrowia. Na szczęście coraz częściej oficjalnie mówi się o problemie otyłości wśród dzieci, organizowanych jest coraz więcej akcji w różnych województwach, by edukować zarówno dzieci, jak i ich rodziców.

Nie powinno się "wypominać" dziecku wagi
Nowe badania opublikowane w "Psychological Science”, dowodzą, że to rodzice w dużej mierze wpływają na to, czy dziecko będzie miało nadwagę w dorosłym życiu. Ci opiekunowie, którzy uważają, że ich dziecko jest zbyt pulchne i często mówią mu to w dzieciństwie, przyczyniają się do tego, że ich dziecko będzie negatywnie postrzegało swoje ciało i zakoduje informację o tym, że musi się odchudzać. Psycholog Eric Robinson zauważa, że choć ważne jest, by nie ukrywać problemu otyłości w najmłodszej grupie wiekowej, to jednak ciągłe „wytykanie” dziecku wagi, może przynieść odwrotny skutek. "Twierdzimy, że piętno nadwagi może wyjaśniać, dlaczego dzieci w późniejszym czasie mają tendencję do rzeczywistego przybierania na wadze” - potwierdza Robinson.
W ramach badań wzięto pod uwagę 2,800 australijskich rodzin. Badacze, Robinson oraz Sutin zmierzyli i zważyli 4-letnie dzieci. Poproszono rodziców, by określili, jak oceniają wagę dziecka. Do wyboru mieli: niedowaga, waga normalna, nadwaga i otyłość. Gdy dzieci osiągnęły wiek 12 lat, zaproszono je na rozmowę i w czasie spotkania miały za zadanie wskazać, na której fotografii z zarysem ciała odnajdą siebie. Pytano ich także, czy w ostatnim czasie stosowali jakieś diety związane z odchudzaniem.

Winę przypisano po części rodzicom
Kolejne spotkanie wyznaczono, kiedy dzieci miały 14 lat. Ponownie zważono i zmierzono dzieci i wtedy podsumowano wyniki całego eksperymentu. EricRobinon i Angelina Satin z Uniwersytetu Stanowego Florydy dostrzegli, że to właśnie postrzeganie przez rodzica wagi dziecka w wieku dziecięcym, ma wpływ na jego dalsze życie. Przypisano po części winę rodzicom za to, że dorastające dzieci negatywnie postrzegały swoje ciało i w związku z tym miały problem z wagą.

Według danych na przyrost wagi dziecka nie miały wpływu takie czynniki jak: płeć, dochody rodziców, waga rodziców, stan zdrowia, czy waga początkowa w wieku 4 lat. Dlatego też naukowcy jako główną przyczynę typują podejście rodziców do wyglądu dziecka i postrzeganie jego ciała w kategoriach „nadwaga” i „otyłość”.

Czy zdarza wam się mówić do dzieci „nie jedz tyle, bo będziesz gruby”, „pączuszek”, „grubasek”? Według najnowszych doniesień to może po części wpływać na to, że dziecko w dorosłym życiu będzie walczyć z nadwagą.

źródło: www.psychologicalscience.org

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...