3-latek z Łańcuta uratował mamę. Nie każde dziecko to potrafi. Wy już nauczyłyście swoje, co robić w takiej sytuacji?

Dzieci trzeba uczyć, by wiedziały jak reagować w trudnej sytuacji.
Dzieci trzeba uczyć, by wiedziały jak reagować w trudnej sytuacji. djedzura / 123RF
Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem 3-letniego dziecka, które w tak trudnej sytuacji wiedziało, jak zareagować.

Rodzicom zazwyczaj wydaje się, że na pewne sprawy jest jeszcze za wcześnie. Nauka udzielania pierwszej pomocy, to temat, który w mniemaniu dorosłych często wydaje się odległy dla trzylatka. A może to właśnie kiedy dziecko jest małe, najłatwiej jest mu wpoić pewne odruchy i zachowania?

"Tato, coś się stało mamie!"
W Łańcucie 3-letni chłopiec wiedział co robić, gdy jego mama zasłabła w łazience. Maluch, który znalazł nieprzytomną kobietę pobiegł po telefon i skontaktował się z tatą. Powiedział mu, że z mamą jest coś nie tak i rozłączył się. Przerażony mężczyzna od razu wsiadł w samochód i ruszył do domu.

Chłopiec nie czekał jednak na przyjazd taty. Po wykonaniu kolejnego połączenia, tym razem do babci, zaczął sam cucić mamę. Nie wiadomo skąd przyszedł mu taki pomysł do głowy, ale uderzając kobietę po twarzy, udało mu się sprawić, że się przebudziła.

W międzyczasie do mieszkania przyjechała policja wraz z pogotowiem, zawiadomieni przez babcię. Gdy dotarli na miejsce, kobieta była już na tyle świadoma, by samodzielnie otworzyć drzwi.
st. sierż. Gruca
dla nowiny24.pl

Kiedy dotarliśmy na miejsce, drzwi otworzyła nam kobieta, która przyznała, że straciła przytomność, ale już czuje się lepiej. Strażacy sprawdzili mieszkanie pod kątem obecności tlenku węgla. Na szczęście nie wykryto obecności czadu. Muszę przyznać, że ten chłopiec postąpił bardzo dzielnie i właściwie zareagował.

"Na takie rozmowy jest jeszcze za mały"?
Rodzice chłopca byli bardzo zaskoczeni postawą chłopca. -Muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiej postawy Kuby. Tym bardziej że nie rozmawialiśmy nigdy z nim, jak się zachować w takiej sytuacji. On ma dopiero trzy lata i na takie rozmowy jest jeszcze za mały. Okazało się jednak, że wiedział, co robić, kiedy żona zasłabła. Nie dość, że zadzwonił do mnie i teściowej, to jeszcze klepał ją po twarzy i próbował ocucić, co mu się ostatecznie udało-opowiada pan Witold, ojciec dziecka.
No właśnie, kiedy więc jest najlepszy czas na taką naukę? Czy 2, 3-letnie dziecko można nauczyć reagowania w tak trudnej sytuacji? Na pewno zależy to od tego, czy maluch będzie skłonny do współpracy, czy będzie chłonął wiedzę. Jeżeli będziemy systematycznie powracać do tematu, zapewne dziecko uzna to za normę postępowania w określonej sytuacji i będzie wiedzieć jak zareagować.

Od czego zacząć naukę?
Warto przede wszystkim nauczyć dziecko numerów telefonów alarmowych bądź nawet zapisać je pod jakimś numerem na klawiaturze aparatu. Można wyjaśnić dziecku, po co i w jakich sytuacjach trzeba nacisnąć odpowiedni przycisk i jak istotne jest, by nie robić tego dla żartu. Uświadomienie starszych dzieci, że wygłupy często pozbawiają osób potrzebujących szybkiej pomocy, gdy karetka wezwana jest do fałszywego wezwania, powinno rozwiązać problem.

Żeby dziecko mogło pomóc, musi oczywiście wiedzieć, jak się nazywa i gdzie mieszka. Bez tych informacji trudno będzie skierować pomoc we właściwe miejsce.

Wielu rodziców deklaruje, że nauczyło dzieci właściwej reakcji poprzez wspólną zabawę. Udawali poszkodowanych i kazali dzieciom skontaktować się z pogotowiem (oczywiście teoretycznie), wytłumaczyć w jakim celu dzwonią i gdzie mają przyjechać ratownicy medyczni. Zabawa powtarzana kilkukrotnie na pewno zapadnie dzieciom w pamięć.

Wy, jako rodzice sami musicie określić, kiedy przyjdzie właściwy czas na naukę, ale nie odkładajcie tego zbyt długo. Miejcie zaufanie do waszych dzieci, że będą w stanie przyjąć taką dawkę informacji i właściwie zareagować. Wystarczy nauka poprzez zabawę.

W jakim wieku zaczęłyście uczyć dziecko zasad udzielania pierwszej pomocy?

źródło: nowiny24.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...