"Człowiek Orkiestra", czyli jaki jest Jurek Owsiak? (WIDEO)

Jurek jest tak pozytywną osobowością, że nie sposób przejść obok niego obojętnie.
Jurek jest tak pozytywną osobowością, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Materiały własne
Owsiak o Pradze, którą pamięta sprzed lat, o sile jaką ma dzięki działaniom charytatywnym i o tym, co lubi czytać wieczorami...

Wieloletni dziennikarz prasowy i radiowy, ale przede wszystkim dla wszystkich Polaków - człowiek, bez którego nie byłoby Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Psychoterapeuta, przewodnik. Szybko mówi, szybko działa, nie lubi marnować czasu, którego wciąż mu brak.


"Jurek jestem"
Miałam przyjemność porozmawiać z Jurkiem Owsiakiem podczas pierwszej gali plebiscytu "Pereł mama:Du". Zanim zdążyliśmy włączyć kamerę, zwrócił się do mnie ze słowami – Mów do mnie Jurek. Mówię więc i chociaż dzieli nas przepaść pod wieloma względami, Jurek w ogóle nie daje mi tej różnicy odczuć. Jest po prostu wyluzowanym, pełnym entuzjazmu, fantastycznym człowiekiem, z którym co od razu staje się jasne, kilka minut rozmowy, to zdecydowanie za mało.
Na pytanie, czy zamierza się zatrzymywać, odpowiada jak zwykle potokiem słów. Mówi o tym, że nie warto, że lekarze odradzają, udaje mu się nawet poruszyć kwestie niepewnych emerytur. W końcu zdecydowanie podkreśla – Nie, o zatrzymaniu nie ma mowy. I pędzi dalej potokiem słów, myśli i działań. Nie stoi w miejscu podczas rozmowy, co chwilę zmienia pozycję, wygląda, jakby miał sklonować swoje ciało, tylko po to, by zrobić coś jeszcze jednocześnie w tej chwili.
Z pewnym wzruszeniem wspomina Pragę, którą zna sprzed lat. Mówi o tym, jak pracował Brzeskiej w ośrodku terapeutycznym. – To była zupełnie inna Praga, świat się zmienia wokół nas - mówi. Jest w nim pełno młodzieńczej energii, „rockowy” duch, ale przede wszystkim dobroć, szacunek i mądrość. Taka dojrzała, ponad podziałami. Unikalna cecha, bo niepowtarzalny człowiek.
"Wszystko może pomóc"
Sukcesów sobie przypisywać nie lubi, chociaż ma ich na koncie mnóstwo. O niezwykłej zbiórce środków na zakup sprzętów medycznych, którą prowadzi prężnie od wielu lat, mówi – Robimy coś, co jest polskie, co jest nasze, z czego jesteśmy dumni.(…) Wszyscy razem coś robimy, jednoczymy się wtedy i robimy najlepsze rzeczy. Budowanie tej swoistej „orkiestrowej wspólnoty” zdaje się dla niego naprawdę najważniejsze. Mówi z właściwą sobie energią, że każdy pomaga, że „wszystko wokół pomaga”.
Zniecierpliwiony pracownik ekipy pokazuje nam, gestykulując wymownie, że już czas kończyć, zupełnie jakby nie wiedział, że przerwanie Jurkowi Owsiakowi jest jedną z tych rzeczy, które są właściwie absolutnie niemożliwe.
Tak samo, jak zachowanie przy nim powagi...

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...