Grupa naTemat

Przerwy w szkołach są za krótkie – mówią raporty. Dzieci nie mogą spokojnie zjeść

Gdy czasu jest mało, dzieci najczęściej odpuszczają jedzenie warzyw i owoców.
Gdy czasu jest mało, dzieci najczęściej odpuszczają jedzenie warzyw i owoców. Prawo autorskie: photodeti / 123RF Zdjęcie Seryjne
Jedzą w pośpiechu, albo nie dojadają. Zdarza się, że wyrzucają. Raporty jednoznacznie pokazują, że przerwy powinny być dłuższe.

Szkoła jedzenia
Federancja Polskich Banków Żywności przedstawiła wnioski z badań, z których wynika, że wyrzucamy ok. 2 miliony ton żywności. Ponadto, udowodniono, że sporo jedzenia marnują studenci, którzy dopiero uczą się robienia przemyślanych zakupów, oraz uczniowie podstawówek i gimnazjów. W ich przypadku powodów jest kilka i jak wynika z raportu „Nie marnuj jedzenia 2016. Szkoła niemarnowania jedzenia”, dziecko nie jest jedynym winowajcom takiego stanu rzeczy.
Federancji Polskich Banków Żywności
wyniki raportu z newseria.pl

84 proc. przyznało, że wyrzuca jedzenie do kosza, wybierając przysmaki ze sklepiku.
70 proc. potwierdziło, że nie smakuje im to, co przygotowali rodzice.
50 proc. nie przepada za stołówkowym menu.
30 proc. uczniów informowało, że porcja drugiego śniadania jest zbyt duża.

Ponadto, zbiór wszystkich wyników wskazuje na to, że przerwa obiadowa w szkołach powinna trwać 30 minut. Podczas zwykłej, 20-minutowej – a takie obowiązują w większości szkół, dzieci muszą się spieszyć, albo zostawiają sporą część posiłku. Niestety najczęściej rezygnują wtedy z warzyw i owoców. – Dlatego banki żywności apelują o to, żeby wydłużyć przerwę obiadową tak, żeby uczniowie mieli czas zjeść bez pośpiechu i cały posiłek, łącznie z warzywami i owocami – podkreśla Maria Kowalewska w newseria.pl.
Nawet 5 minut robi różnice
Wyjście z klasy, dojście z sali na stołówkę, potem ze stołówki do innej sali – to wszystko trwa. Zaledwie kilka procent szkół w Polsce ma przerwy trwające 25, lub 30 minut. Co ciekawe, to nie Ministerstwo Edukacji decyduje o długości trwania przerwy, a szkoła. Dyrekcja ustala i określa zasady dotyczące spożywania posiłków oraz wyznacza na nie czas.
Przerwa to nie tylko czas obowiązkowego odpoczynku dla umysłu. To również pokonanie długich korytarzy, skorzystanie z toalety, potem zjedzenie posiłku i przy okazji możliwość nawiązywania kontaktów towarzyskich. Wszystko to mogłoby upływać w spokojniejszej atmosferze, gdyby dzieci miały odrobinę więcej czasu.

Wspomnienie szkolnych lat
Pamiętam swoje ogromne zdziwienie. Wtedy, gdy dowiedziałam się od koleżanek z podwórka, że w ich szkole długa przerwa trwa 20 minut. W mojej podstawówce, na styk wszyscy wyrabialiśmy się przy 30-minutowych i byłam przekonana, że wszystkie szkoły na świecie tak mają. No to się pomyliłam. Obecnie w samej Warszawie, raptem 4 proc. szkół może pochwalić się półgodzinną przerwą. Podczas gdy na świecie wygląda to nieco inaczej: “W Holandii to 35 minut, w Danii, Austrii, Wielkiej Brytanii po 50 minut, a w Hiszpanii 90 minut” – czytamy na bankiżywności.pl

Parę minut więcej na posiłek, to nie tylko zdrowie i komfort dla dziecka, ale jak podkreśla Federacja Polskich Banków Żywności, to również mniej zmarnowanego jedzenia.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
DietaRozwójSzkoła
Skomentuj