„Nie noś dziecka na rękach zbyt długo, bo wychowasz rozpieszczonego bachora”

Matka powinna nosić dziecko na rękach jak najdłużej.
Matka powinna nosić dziecko na rękach jak najdłużej. castenoid / 123RF
Słyszałyście kiedyś coś takiego od „życzliwych osób”? Jeżeli tak, to dowiedzcie się, co wtedy odpowiedzieć!

Kochamy nosić i przytulać swoje maluszki. Niestety zdarza się często, że ktoś zwraca nam uwagę i daje dobre rady: „Nie noś długo na rękach”, „Nie karm na żądanie, bo go od cyca nie oderwiesz”, „Ciepło ubieraj, czapeczka najlepiej przez cały rok” itp.



Czasem warto poczytać
Niektóre mamy podchodzą do sprawy zadaniowo i poszukują takich źródeł, które dowiodłyby, co tak naprawdę jest dobre dla dziecka, a co nie. Tak właśnie postanowiła zrobić Wendy Wisner, redaktorka w scarymommy.com.

Po tym, jak ciągle otrzymywała komunikaty od bliskich osób, ale także nieznajomych: „Czemu ciągle trzymasz dziecko na rękach”, „Czy ty go nie rozpieścisz”, czy też „Zacznij uczyć go samodzielności”, postanowiła odnaleźć źródła naukowe, by dowiedzieć się, czy rzeczywiście robi źle.

„Moi synowie mają już 4 i 9 lat. Czasem muszę ich długo prosić, by chcieli poprzytulać się do mnie, czy usiąść na kolanach. Wszyscy mi mówili, że przez to, że tak długo noszę ich i przytulam, nigdy nie będą niezależni. Jak się okazuje, mylili się.

To, że nosiłam swoje dzieci prawie cały dzień na rękach, nie było zupełnie moim wyborem. Taka była po prostu potrzeba. Mój instynkt matki nie pozwalał mi im tego odmawiać. Owszem, musiałam liczyć się z opinią innych, krzywo patrzących na to co robię.
Jak się okazało, miałam rację. Dzieci powinny być często przytulane, nie tylko dlatego, że są cudowne i pachnące, ale również dlatego, że jest to dobre dla ich zdrowia.
Same plusy wynikające z bliskości
Badania opublikowane w „Pediatrics” wykazały, że te wcześniaki, które były kangurowane, miały wyższe IQ, a w dorosłym życiu osiągały większe sukcesy zawodowe. Dzieci mające kontakt „skóra do skóry” miały także mniejsze tendencje do nadpobudliwości i agresji w szkole. Podobne korzyści płyną także dla dzieci urodzonych w terminie, które od pierwszych chwil doświadczają bliskiego kontaktu z mamą. Badania potwierdzają, że mają one lepszą stabilność sercowo-oddechową, wyższy wskaźnik karmienia piersią, oraz rzadziej płaczą”.

Oprócz tych dość oczywistych powodów, Wendy Wisner zauważyła także, że przytulanie dziecka w sytuacjach dla niego trudnych, np. w czasie szczepienia, zmniejsza poczucie bólu. Dziecko czuje się bezpieczniejsze w ramionach mamy, więc łatwiej znosi trudy i troski, tym samym nie jest to dla niego traumatyczne przeżycie.

W artykule opublikowanym w „Newborn and Infant Nursing Reviews” można odnaleźć także informację o tym, że mózg dziecka nie jest w pełni uformowany przez te pierwsze miesiące życia i taki bliski kontakt z matką może mieć kluczowe znaczenie dla niego.

„Sporo dowiedziałam się ze źródeł naukowych. Nie znalazłam żadnego, które uznałoby noszenie i przytulanie dziecka za coś złego. Nie ma żadnych dowodów na to, że można przez to rozpieścić dziecko. Wręcz przeciwnie. Chciałabym teraz tym wszystkim, którzy mnie krytykowali powiedzieć, a nie mówiłam? Na szczęście wiele mam ma świetny instynkt macierzyński i wie dobrze co robić. Tak trzymać!".

A was ktoś krytykował za to, że nosiłyście często maleństwo, albo spało z wami w łóżku?

źródło:scarymommy.com
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...