„Proszę. Trzymajcie swoje chore dzieci w domu...” - apel tej mamy powinien skłonić wielu rodziców do przemyśleń!

Mama w szpitalu czuwa przy dziecku.
Mama w szpitalu czuwa przy dziecku. pingpao / 123RF
Wirus RSV nie jest groźny dla wszystkich dzieci, ale dla niektórych, zwłaszcza najmłodszych, może stać się poważnym problemem.

Wiele mówi się na temat chorych dzieci przyprowadzanych do przedszkoli/szkół/żłobków. Zwłaszcza rodzice, których dzieci ciężko zachorowały po kontakcie z chorą osobą, poruszają ten temat w mediach społecznościowych, apelując o rozwagę.



"On już nie zaraża?"
Tak też zrobiła Laura Correada Silva, mama 3-letniej Chloe, zamieszczając na stronie Imgur zdjęcie córki przebywającej w szpitalu. Pod fotografią opisała historię, która przydarzyła się w jej rodzinie. Rodzina Laury spotkała się na uroczystym obiedzie, na który przyjechał także jej brat wraz z synkiem. Niestety dziecko wyraźnie przechodziło jakąś infekcję, miało katar oraz kaszel. Zmartwioną kobietę uspokoił ojciec dziecka, tłumacząc, że chłopiec miał zapalenie płuc, ale nie powinien już nikogo zarazić.
Mężczyzna nie wiedział jednak, że zapalenie płuc, wywoływane najczęściej przez bakterie, może być źródłem zakażenia dla osoby, która w chwili kontaktu z chorym, ma obniżoną odporność. Może ona wynikać z powodu wcześniejszej infekcji, wieku, czy ogólnego stanu zdrowia. Gdy więc temu tacie wydawało się, że jego dziecko jest już „prawie” zdrowe, to jednak nadal mogło być nosicielem drobnoustrojów.

Wystarczy słabsza odporność
Być może 3-latka miała akurat słabszą odporność, gdyż pojawiła się u niej silna infekcja, określona przez lekarzy jako RSV. Syncytialny wirus oddechowy, bo tak brzmi polska nazwa tego wirusa uznawany jest za najczęstszy patogen wywołujący zapalenia oskrzelików i zapalenia płuc u dzieci. W publikacji napisanej m.in. przez kierownika Kliniki Pediatrii, Nefrologii i Alergologii Dziecięcej, Bolesława Kalickiego czytamy na temat wirusa RSV.
„Zakażenie syncytialnym wirusem oddechowym stanowi przyczynę około 17–20% wszystkich hospitalizacji dzieci w wieku niemowlęcym. Zakażenie tym patogenem prowadzi do zaburzenia równowagi limfocytów Th1/Th2 na korzyść Th2, co może wskazywać na dalsze związki z astmą oskrzelową. Przypuszcza się, że infekcja RSV może jedynie ujawniać dzieci z genetyczną predyspozycją do tego rodzaju odpowiedzi”.

Na RSV najczęściej zapadają dzieci do 2.roku życia, często też choroba powraca. „Szacuje się, że w grupie dzieci do 5. roku życia w około 10–20% przypadków dochodzi do ponownego zakażenia, w tym u dzieci do 3. roku życia odsetek ten sięga nawet 70%. Wtórne infekcje występują głównie u dzieci w żłobkach, u członków rodziny, hospitalizowanych niemowląt uprzednio niezarażonych wirusem oraz pracowników szpitali”.
Groźny dla niektórych
Wirus RSV nie prowadzi zazwyczaj do tak znacznego pogorszenia zdrowia dzieci, by wymagały hospitalizacji. Niestety, pomoc medyczna może okazać się konieczna, gdy u dziecka pojawi się zapalenie oskrzelików (10% chorych na RSV). Objawy RSV to: nieżyt nosa, suchy kaszel, niechęć do jedzenia, ślinotok, pienista wydzielina z ust. Może pojawić się także duszność wydechowa, bezdechy (u niemowląt), oraz zasinienie twarzy. W celu rozpoznania choroby, lekarze często zlecają wykonanie badania Rtg, które powinno wykazać zacienienia, pola rozedmy następczej oraz nadmiernego upowietrznienia płuc.

Z opisu Laury Correada Silva wynika, że jej córeczka przebywa w szpitalu, także ze względu na astmę. Nie można jednak jednoznacznie potwierdzić, czy choroba uaktywniła się w związku z wirusem RSV, choć niektórzy doszukują się powiązania. W powyżej cytowanej publikacji odnajdziemy słowa: „Dane zgromadzone przez badaczy dowodzą, że chociaż zakażenia RSV mogą zwiększyć ryzyko nawrotów świszczącego oddechu i rozwoju astmy w dzieciństwie, to inne czynniki, tj. genetyczne, środowiskowe i rozwojowe, wpływają na modyfikację ekspresji fenotypu astmy”.

Słowa mamy, która musi czuwać przy łóżku chorego dziecka, mają zupełnie inną moc. Dlatego posłuchajcie: „Proszę. Jeśli wasze dziecko jest przeziębione lub ma grypę, albo zakażenie górnych dróg, trzymajcie je w domu i opiekujcie się nim!”. Wysyłanie małego dziecka, które nie jest w pełni zdrowe do przedszkola, czy żłobka, jest nie tylko niebezpieczne dla innych dzieci, ale także dla niego samego. Pamiętajcie, że ono wtedy także ma obniżoną odporność!

Czy w przedszkolach waszych dzieci wymagane jest zaświadczenie od lekarza o stanie zdrowia maluszka, kiedy wraca po chorobie?

źródło:"Zakażenie RSV a nawrotowość obturacji dróg oddechowych u dzieci". Karolina Kapusta, Małgorzata Sopińska, Bolesław Kalicki.
pulmunologia.mp.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...