Od 1 maja 2017 r. wchodzą w życie nowe przepisy dla pracujących ciężarnych. Znacie swoje prawa?

Kobiety w ciąży będą mogły pracować przy monitorach 6 godzin zamiast 4.
Kobiety w ciąży będą mogły pracować przy monitorach 6 godzin zamiast 4. wavebreakmediamicro / 123RF
W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie wykazu prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet w ciąży i kobiet karmiących dziecko piersią.

Wiele osób uważa, że pracujące przyszłe mamy są dyskryminowane. Zwłaszcza buntują się te, które chciałyby normalnie wykonywać pracę zawodową, a ze względu na przestarzałe przepisy z 1996 r. nie mogą. Chodzi głównie o panie obsługujące monitory ekranowe, co według przepisów sprzed 10 lat naraża je na szkodliwe promieniowanie.



4 godziny i co dalej?
Według przepisów z 10 września 1996 r., ciężarna mogła pracować nie dłużej niż 4 godziny przed ekranem. Pracodawca na pozostałe 4 godziny pracy musiał zapewnić jej inny rodzaj pracy, co dla wielu z nich okazywało się problematyczne. Gdy nie można było ustalić innych zadań dla pracownicy, pracodawca zmuszony był zwolnić ją z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

Ze względu na to, że wiele kobiet zgłosiło uwagi do tych przepisów, uznając je za dyskryminację ciężarnych pracownic, postanowiono pochylić się nad zmianą zapisów w kodeksie pracy. Nowe przepisy wchodzą w życie już za miesiąc.
Zapewniony odpoczynek
Najważniejszą zmianą ma być wydłużenie czasu pracy ciężarnej przed monitorem. Kobieta będzie mogła wykonywać swoją pracę przez max. 8 godzin, ale w każdej godzinie będzie mogła skorzystać z 10 minutowej przerwy (50 minut max. przed ekranem i 10 minut przerwy). Państwowy Instytut Badawczy uznał, że takie rozwiązanie będzie najlepsze dla ciężarnej, gdyż nie będzie obciążać jej układu mięśniowo-szkieletowego. Chodzi tu głównie o zmianę pozycji ciała, oraz zapewnienie komfortu ruchu, niż skrócenie dobowego czasu pracy. Dzięki temu, ciężarna miałaby zapewniony odpoczynek, a pracodawca nie musiałby zapewniać jej innych zadań. To mogłoby zdecydowanie poprawić relacje na linii pracodawca - pracownica, dowodząc, że kobieta w ciąży nadal może być dobrym i wydajnym pracownikiem.

Kolejna zmiana dotyczy podnoszenia ciężkich przedmiotów. Dla kobiet w ciąży ich masa nie może przekraczać 3 kg., natomiast normy dla karmiących mam to: "podnoszenie i przenoszenie przedmiotów o masie przekraczającej 6 kg przy pracy stałej i 10 kg - przy pracy dorywczej, a także ręczne przenoszenie przedmiotów o masie przekraczającej 6 kg na wysokość ponad 4 m lub na odległość przekraczającą 25 m".

Co wy uważacie na temat tych zmian? Jesteście za?

źródło: rp.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...