"Nie spaceruj nad Wisłą, bo panuje ptasia grypa”. Czy jest się czego bać? Rzecznik GIS odpowiada

Czy wirus ptasiej grypy stanowi dla nas jakieś zagrożenie?
Czy wirus ptasiej grypy stanowi dla nas jakieś zagrożenie? Prawo autorskie: antonuk / 123RF Zdjęcie Seryjne
W okolicach Warszawy znaleziono martwego łabędzia zarażonego wirusem ptasiej grypy. Natychmiast pojawiły się doniesienia, że lepiej „zaniechać spacerów i wycieczek w rejon Jeziora Łacha [na terenie Józefowa] i nad Wisłą” – poinformowały regionalne portale. Jan Bodnar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, uspokaja.

Spacerować czy nie?
– W tym przypadku choroba ptaków nie ma absolutnie związku z człowiekiem. Spacery są zdrowe, a przy Wiśle, to z małymi dziećmi bardziej trzeba uważać, żeby nie wpadły do wody – powiedział rzecznik GIS. – Pamiętajmy, że jest to choroba zwierząt. Rozumiem, że obecnie podawanie mięsa dzieciom może budzić mieszane uczucia, jednak trzeba mieć świadomość, że w żaden sposób nie dotyka to zdrowia człowieka. Chodzi wyłącznie o to, żeby ta choroba nie rozprzestrzeniała się na fermach kurzych – dodał.



Fakty
W ciągu ostatnich kilku dni odnotowano już 13 ognisk tej choroby. W Małopolsce był to wysoce zjadliwy rodzaj podtypu H5N8. Wojewódzki lekarz weterynarii poinformował, że zostały one zlikwidowane natychmiast. Zaleca się niewypuszczania drobiu na wybieg, zabezpieczenia budynków i paszy przed dostępem do dzikich zwierząt. Ponadto stosowania specjalnej odzieży w gospodarstwie, ochronnego obuwia – to rady dla hodowców.

W bardzo rzadkich przypadkach może dojść do zakażenia ludzi i to wyłącznie przez kontakt z chorymi ptakami, czy ich odchodami. Nie ma jednak możliwości przeniesienia choroby z człowieka na człowieka. Kilka lat temu, gdy pojawiły się przypadki zachorowań u ludzi, był to inny podtyp tej choroby (H5N1), jednak w Polsce nie było nawet jednego takiego przypadku. Obecnie panujący, H5N8 nigdy jeszcze nie zaraził człowieka.
"Jedyne, czego należy unikać, to..."
Ptasia grypa budzi obawy, ale musiałoby dojść do konkretnego zjawiska. – Ludzkość boi się, że to się może kiedyś wymieszać. Naukowcy przypuszczają jedynie, że może dojść do takich przypadków, kiedy wirus ten wymieszałby się z ludzkim, wówczas mógłby powstać szczep bardzo groźny dla człowieka. Natomiast jeszcze nigdy nic takiego się nie wydarzyło i nie miało miejsca – mówi Jan Bodnar rzecznik GIS. – Jedyna grupa, która musi być objęta troską to pracownicy ferm. Poza tym ta choroba nie ma żadnego związku z innymi ludźmi i nie może mieć.

Jedyne, czego należy unikać to wpuszczania dzieci na tereny ferm czy w inne miejsca, w których są przetrzymywane ptaki. – Poza tym jesteśmy bezpieczni i ptasia grypa w ogóle nas nie dotyczy – potwierdził rzecznik GIS, Jan Bodnar. – A pierś kurza, która miała grypę ptaków, również nie stanowi żadnego zagrożenia.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...