Nie ucz dziecka dzielenia się z innymi! Mała zmiana, która może sprawić wielką różnicę

Wymuszanie dzielenia się wygeneruje raczej nieprawidłowe wzorce społeczne niż te, których oczekujemy.
Wymuszanie dzielenia się wygeneruje raczej nieprawidłowe wzorce społeczne niż te, których oczekujemy. Prawo autorskie: fasphotographic / 123RF Zdjęcie Seryjne
"Dzieci w przedszkolu powinny "ładnie się bawić". Ile razy słyszałaś to zdanie? Zastanawiałaś się, co właściwie się za nim kryje? W praktyce ma to oznaczać współpracę między rówieśnikami, a także umiejętność dzielenia się wszystkim tym, czym podzielić się da. Tylko czy ta nauka jest jedyną słuszną?

Nowy ruch przekonuje rodziców i pedagogów, że umiejętność dzielenia się nie powinna być jednym z głównych celów edukacji wczesnoszkolnej. Ani najbardziej forsowaną umiejętnością, jaką rodzice chcą wypracować w dziecku.



Nie ucz dziecka dzielenia się
Dr. Laura Markham autorka tezy, mówi o tym, że zmuszanie dziecka do dzielenia się nie wykształci w nim tych nawyków i zachowań, jakie są dla nas priorytetem. – Umówmy się, naszym celem jest wychowanie dzieci hojnych, którzy są w stanie dostrzec i zareagować na potrzeby innych – wyjaśnia autorka. Wyuczanie w dziecku przerywania aktywności, jaką się zajmuje, po to by oddać coś innemu dziecku, tylko dlatego, że ono tego chce jest nieprawidłowe.

Takie podejście prowadzi do wykształcenia wzorców, zgoła innych niż celowych. Dziecko, które jest uczone dzielenia się wbrew swojej woli przyjmuje komunikaty:

- Jeśli będę płakać wystarczająco głośno, dostanę to czego chcę, nawet jeśli teraz ma to ktoś inny.
- Rodzice są odpowiedzialni za to, co w jakiej chwili dostanę. Poziom ich skuteczności zależy od tego, jak intensywnie to wybłagam.
- Wciąż konkuruję z moim rodzeństwem o kolejność otrzymywania różnych rzeczy. Nie lubię go przez to.
- Chyba jestem chciwą osobą, ale muszę się tak zachowywać, żeby dostać to, czego chcę.
- Lepiej będzie, jeśli przyśpieszę z zabawą, bo z całą pewnością nie będę miał tego przedmiotu długo.
- Wygrałem! Zdobyłem zabawkę. Za chwilę pewnie stracę ją ponownie, więc muszę protestować wystarczająco głośno, kiedy ten przedmiot trafi w ręce innego dziecka. Jeśli będę krzyczał, rodzice będą zagubieni i nieszczęśliwi, więc szybko sprawią, że zabawka trafi do mnie z powrotem.
Zasugeruj dziecku narzędzia
Dr. Markham mówi o tym, żeby pomóc dziecku wypracować reakcje, które pozwolą mu poradzić sobie w sytuacji, w której inne dziecko będzie chciało przejąć to, czym ono się zajmuje – Naszym celem powinno być to, żeby dziecko potrafiło dostrzec potrzebę innego dziecka i dobrowolnie na nią zareagować oddając zabawkę w dowolnym momencie – tłumaczy autorka koncepcji. W odwrotnej sytuacji, kiedy to nasze dziecko chcę czegoś, co w danej chwili ma inne – Dążymy do tego, by dziecko nie próbowało zdobyć przedmiotu krzykiem czy „przechwyceniem”, ale potrafiło kontrolować swoje emocje i w rozmowie o tę rzecz poprosić, a potem poczekać na nią cierpliwie.

Dr Markham zaznacza – Dzieci nauczą się hojności, tylko w sytuacji, w której same zaspokoją swoje potrzeby do syta, a potem dobrowolnie podzielą się z innymi. Wymuszanie dzielenia się wbrew ich woli, uczy jedynie konkurencji i zaburza naturalny rozwój ich kompetencji społecznych. – kontynuuje.

Odejście od wypracowanych przez lata zachowań w kwestii dzielenia się, ma nauczyć dzieci:

- Mogę prosić o co chcę. Czasem dostanę to od razu, czasem muszę chwilę poczekać.
- Płacz jest w porządku, ale to, że zacznę płakać nie spowoduje, że otrzymam to, czego chce.
- Nie zawsze mogę dostać to, czego chcę. Ale mam coś lepszego. Rodziców, którzy zawsze
pomagają mi uspokoić się, kiedy jestem zdenerwowany i wysłuchują moich potrzeb.
- Po płaczu, czuję się lepiej.
- Mogę pobawić się inną zabawką, to jest bardzo przyjemne. Jestem coraz lepszy w oczekiwaniu na swoją kolej.
- Nie mogę płakać i jęczeć tylko po to, by dostać to czego chcę. W końcu przychodzi kolej każdego.
- Lubię to uczucie, kiedy moje rodzeństwo oddaje mi zabawkę. Jest naprawdę fajne!
- Mogę oddać zabawkę, którą się bawię w dowolnym momencie. O tym momencie decyduję sam i kiedy już oddaję tę rzecz, czuję się z tym bardzo dobrze. Jetem hojnym człowiekiem.

Inwestycja w przyszłość
Wnioski płynące z tego nieco zmodyfikowanego podejścia do współpracy dzieci między sobą są szalenie budujące. Gdyby zastosować tę nieskomplikowaną zmianę, mamy szansę wypracować w dziecku empatie, cierpliwość i hojność. Trzy ważne komponenty, które w przyszłości ukształtują dojrzałą fantastyczną osobowość.

Źródło: popsugar.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...