Grupa naTemat

"Kobieta wybiera pozycję w jakiej urodzi. Między prawym a lewym bokiem". Rozmowa z prezeską Fundacji Rodzić po Ludzku

"Nie zgadzamy się na propozycję zmian w ustawie, którą wprowadza Minister Zdrowia".
"Nie zgadzamy się na propozycję zmian w ustawie, którą wprowadza Minister Zdrowia". Prawo autorskie: molka / 123RF Zdjęcie Seryjne
Kobiety w obliczu zmian grożą, że znowu wyjdą na ulicę. Są rozsierdzone, bo któraś z rządowych głów próbuje po raz kolejny odebrać im prawa. Prawa do godnego porodu. Fundacje, które od lat walczyły o wypracowanie Standardów Opieki Okołoporodowej mówią wprost: "Będziemy walczyć, tak długo, jak będzie trzeba". O tej determinacji między innymi rozmawiamy z Joanną Pietrusiewicz prezeską Fundacji Rodzić po Ludzku.

Jakie realne działania podejmą Państwo, jako Fundacja? Co mogą w tej sytuacji zrobić kobiety?
To co robimy cały czas i co jest teraz najważniejsze to pokazanie sprzeciwu społecznego. Wysyłamy kolejne petycje, tym razem zbieramy podpisy pod petycją do Premier Rządu Beaty Szydło. Aktywizujemy poprzez wszystkie dostępne nam środki kobiety i ich rodziny do składania podpisów. Tylko wspólnymi siłami możemy coś zmienić.

Nie zgadzamy się na propozycję zmian w ustawie, którą wprowadza Minister Zdrowia. Nie ma mowy o zmianie medycznego charakteru zapisu o standardach. I nie mówię o sprzeciwie samych kobiet. Jesteśmy w stałym kontakcie ze środowiskiem lekarskim. Znaczna część lekarzy wbrew pozorom również tego nie chce.

To na wniosek Naczelnej Izby Lekarskiej właśnie zostały wprowadzone zmiany…
Tak, ale taki wniosek może złożyć naprawdę każdy. Tylko, że on nie musi zostać przyjęty. Minister przyjął ten konkretny, najwyraźniej musiały na to wpłynąć inne czynniki. Osobiste konotacje, być może.

Podpisujemy petycję do Premier, a tymczasem ona odwołała właśnie Rzecznika Praw Pacjenta. Jak może to Pani skomentować?
Nie znam powodów odwołania ze stanowiska Krystyny Kozłowskiej. To dla nas przykra informacja. Rzecznik była zaangażowana w kwestie związane z opieką okołoporodową kobiet w Polsce. Podejmowała interwencję niezwłocznie, po tym jak zgłaszaliśmy jakiekolwiek nieprawidłowości.

Nie chcę wygłaszać pochopnych osądów, jednak jesteśmy zaniepokojeni. Szczególnie, że nie dalej niż dwa tygodnie temu zostaliśmy wyproszeni z Sejmu. Musieliśmy przenieść miejsce debaty. Wszystkie te sytuacje, kiedy pomyśleć o nich łącznie, mogą być niepokojące.

Jeżeli Standardy przestaną obowiązywać w obecnej formie... Czy istnieje jakieś prawo, które wtedy ochroni kobietę na porodówce? Coś do czego kobieta rodząca będzie mogła się odwołać, jeśli zostanie naruszona jej godność?
Nienaruszone pozostają w chwili obecnej prawa pacjenta. Do nich możemy odwołać się zawsze i są one w większości placówek ściśle przestrzegane.

Jednak nie lubię mówić o tym, co będzie jeśli standardy zostaną zlikwidowane. Bo nie dopuszczam do siebie takiej myśli. Walczyłyśmy o ich wypracowanie 11 lat. Będziemy walczyć kolejne tyle, jeśli będzie taka potrzeba. Mam wrażenie, że Minister nie zna siły rodzących kobiet. A ona w tym granicznym momencie swojego życia, ma jej w sobie niezwykłe pokłady.

Jaki realny wpływ na zachowanie lekarzy będą miały zmiany? Tylko od ich woli zależy, jakie prawa rodzącej uszanują?
Tylko i wyłącznie. Będzie mniej więcej tak jak w rozbrajającym mnie do dziś przykładzie, który wspominam. Wykonywałyśmy monitoring przestrzegania standardów okołoporodowych w jednej z placówek medycznych. Na zadane pytanie – Czy kobieta ma prawo do zmiany pozycji rodzenia? Odpowiedzieli, że owszem, ma. Może wybrać prawy lub lewy bok, na którym będzie leżeć…

Czy program szkół rodzenia ulegnie zmianie? Na przykład kwestia towarzyszenia kobiecie przez partnera... Jeżeli ta możliwość zostanie odebrana na porodówkach, to jaki cel będzie miało wspólne uczęszczanie na zajęcia?
Szkoły rodzenia to całkowicie oddzielnie funkcjonujące placówki. W chwili obecnej nie są w ogóle zagrożone. A zapis o możliwości wyboru bliskiej osoby towarzyszącej kobiecie przy porodzie funkcjonuje w ustawie o prawach pacjentach i nie ma możliwości, żeby został zmieniony.

Wytyczne w standardach okołoporodowych zakładają raczej „zachęcanie” kobiet rodzących przez personel medyczny do wyboru bliskiej osoby. Określają w ten sposób pewne wsparcie jakiego personel medyczny ma udzielić.

Jak uspokoić kobiety, które są w ciąży lub planują ją w najbliższym czasie i nie wiedzą jaki czeka je poród?
Muszą pamiętać, że wciąż mamy prawa. Standardy obowiązują i są wciąż aktualne. A my zrobimy wszystko, naprawdę wszystko, żeby zachować je w obecnej formie.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj