Mniej niż 6 godzin snu? Lepiej nie wsiadaj za kółko – potwierdzają to statystyki

Spałaś w nocy 3 godziny? Weź taksówkę.
Spałaś w nocy 3 godziny? Weź taksówkę. Prawo autorskie: stockasso / 123RF Zdjęcie Seryjne
Nocne karmienie, choroba dziecka, obowiązki domowe – mamy często nie dosypiają, a potem wsiadają rano za kierownicę, by zawieźć pociechy do szkoły i gnają do pracy.

– Jakby tak dobrze wszystko zsumować to śpię 5 godzin, oczywiście z przerwami – mówi mi znajoma mama dwójki dzieci, które wędrują na zmianę każdej nocy. – A to pić, a to “boję się”, a to kaszel, albo “mogę spać z wami?”. I tak w kółko. Rano często długo nie mogę się obudzić, mimo że przecież stoję już w kuchni i wstawiam wodę na mleko. I oczywiście na kawę dla siebie.



Dwa razy częściej sprawcami wypadków drogowych są osoby, które przespały jedynie 5-6 godzin. Dane zebrała AAA Foundation for Traffic Safety. Zbadano 4,7 tysiąca wypadków drogowych w USA, biorąc pod uwagę okoliczności zdarzenia, oraz długość snu z ostatniej doby sprawców kolizji. Wynik? Jeśli sen trwał jedynie 4-5 godzin, ryzyko spowodowania wypadku wzrasta czterokrotnie, poniżej 4 godzin – jedenastokrotnie!
Przespanie mniej niż pięciu godzin powoduje w organizmie kierowcy takie same skutki jak prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu – twierdzi dyrektor AAA Foundation for Traffic Safety, David Yang.

Przy dłuższych podróżach zalecenia są takie, by prowadzić auto w porze naszej największej aktywności, co dwie godziny robić postoje i najlepiej podróżować z pasażerem, z którym możemy zmieniać się za kierownicą. Co w przypadku, gdy codziennie rano musimy zrobić 5, 10, 20 kilometrów? Gdy czas snu był krótszy niż 4 godziny, to chyba lepiej wziąć taksówkę.
 
Źródło: PAP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...