Czy opryszczka w ciąży stanowi śmiertelne zagrożenie dla dziecka? Sprawdź, kiedy może być groźna

Prawo autorskie: wavebreakmediamicro / 123RF Zdjęcie Seryjne
Wirus opryszczki, choć może być bagatelizowany, w niektórych przypadkach niesie za sobą spore niebezpieczeństwo dla ciężarnej. Warto wiedzieć, kiedy jest groźny i jak można się przed nim bronić.

Opryszczka wargowa
To małe pęcherzyki wypełnione płynem surowiczym. Zanim się pojawią, odczuwamy swędzenie, pieczenie i napięcie skóry w okolicach ust bądź nosa. Dopiero potem zauważalne są pęcherzyki, które po kilku dniach pękają. W obecnych w nich płynie znajduje się największa ilość wirusa.

Tym rodzajem opryszczki można się zarazić drogą kropelkową. Przeniesiony wirus może uaktywnić się pod wpływem różnych czynników. To m.in. osłabienie organizmu, obniżenie odporności i zmiany hormonalne.

Jak ma się do ciąży? Przede wszystkim sam stan ciężarnej często powoduje, że kobieta uodparnia się na wirusa opryszczki. Wystąpienie opryszczki nie jest niebezpieczne dla dziecka, pod warunkiem, że nie występuje ona w innym miejscu, szczególnie w okolicach narządów płciowych.

Jeśli chodzi jednak o leczenie tej dolegliwości, to w trakcie ciąży trzeba zachować ostrożność. Konieczna jest z konsultacja z lekarzem, który zaleci np. leki przeciwwirusowe w formie żelów czy kremu. Nie wolno stosować antybiotyków i kortykosteroidów, bo te środki sprawiają, że w organizmie dłużej utrzymuje się stan chorobowy.

Osobno należy traktować sytuację, gdy opryszczka występuje już po porodzie. Wówczas należy zadbać o to, by dziecko było odseparowane od źródła wirusa. Powstrzymaj się od całowania i przytulania do twarzy.
Opryszczka narządów płciowych
Jak wspomnieliśmy, to dolegliwość o wiele groźniejsza dla dziecka. Powoduje ją zazwyczaj wirus HSV2, ale może być to też charakterystyczny dla opryszczki wargowej HSV1. W przebiegu tej choroby także występują zmiany skóry, również błon śluzowych w okolicach intymnych. Kobieta ma gorączkę, odczuwa ból i pieczenie, obserwuje owrzodzenia na narządach płciowych.

Zarazić się można wyłącznie poprzez kontakt seksualny z osobą chorą. Problematyczne jest to, że nawet w 70 proc. przypadków do zarażenia dochodzi w sytuacji, gdy u drugiej osoby nie widać żadnych objawów. Tym trudniej ustrzec się tego wirusa.

Jeśli chodzi o konsekwencje, opryszczka narządów płciowych może spowodować poważne komplikacje przy porodzie. Rozpoznany wirus HSV2 tuż przed porodem sprawia, że lekarz zaleca wykonanie cesarskiego cięcia. To dlatego, że chce zminimalizować ryzyko zarażenia dziecka. Jeśli zachorowałoby, może to prowadzić do poważnych zmian w układzie nerwowym.

Największe niebezpieczeństwo występuje, gdy matka choruje tuż przed wyznaczonym terminem porodu. Wtedy wirus powoduje u niej najsilniejsze objawy chorobowe, a więc jest większe prawdopodobieństwo, że zostanie przekazany dzidziusiowi, dla którego stwarza śmiertelne zagrożenie.

Profilaktyka
Rzecz jasna przed wirusem bronić się można. W przypadku opryszczki narządów płciowych oznacza to jednak powstrzymanie się od seksu, albo pozostawanie w stałym w związku z partnerem, u którego badanie na obecność HSV2 dało wynik negatywny. Warto pamiętać, że użycie prezerwatywy nie chroni przed zakażeniem. Ryzyko jest mniejsze, ale nieznacznie, bo prezerwatywa nie gwarantuje osłonięcia wszystkich miejsc (np. pośladków), które mogą przenosić wirusa.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...