Zaczęło się. Macie ochotę na infekcję? Oto kilka sposobów na zrujnowanie dziecku odporności

NIe tylko geny są odpowiedzialne za odporność organizmu dziecka. Czasami rodzice, skutecznie ją obniżają
NIe tylko geny są odpowiedzialne za odporność organizmu dziecka. Czasami rodzice, skutecznie ją obniżają Prawo autorskie: aykuli / 123RF Zdjęcie Seryjne
Tę wrodzoną – maluchy dostają od mamy. Odporność nabywają będąc jeszcze w brzuchu. Przez łożysko przechodzą wszelkie przeciwciała, mające chronić malucha nawet 9 miesięcy od przyjścia na świat albo i dłużej, w przypadku gdy jest karmione piersią. Dziecko kończy rok i jego organizm zaczyna się usamodzielniać, produkować przeciwciała walczące z wrogiem.
poradnikzdrowie.pl

„Organizm zapamiętuje ich antygeny, które przy ponownym ataku tych samych zarazków pobudzają bardzo szybką produkcję przeciwciał neutralizujących wroga. W ten sposób układ odpornościowy małego dziecka stopniowo dojrzewa i w wieku 3–4 lat osiąga właściwą wydolność immunologiczną (pełną dojrzałość uzyskuje, gdy mamy 18–20 lat).”

Odporność zależy od genów, odżywiania i przyzwyczajeń. Jasne, że w pierwszym przypadku nic się nie da już zrobić, ale… Jeśli my zawsze cieszyliśmy się dobrym zdrowiem, a nasze dziecko łapie wszystko jak leci, gdy tylko zaczyna się jesień lub wraca do przedszkola, to znaczy, że pozostałe czynniki mogą mocno szwankować. A akurat na nie tylko my, rodzice, mamy wpływ. Może się okazać, że nawet zupełnie nieświadomie podejmujemy kroki niszczące, a nie wspomagające organizm naszego malucha.



1. Daj spokój ze spacerami
– Ma katar. Dziś, nie wychodzimy – To wielki błąd! Oczywiście pod warunkiem, że nie ma gorączki.
Najłatwiej osłabić odporność malucha właśnie przez unikanie spacerów. – Za zimno, mokro, przewieje go – drugi błąd! Po pierwsze, każdemu z zatkanym nosem łatwiej oddycha się na powietrzu, to przynosi dziecku ulgę, bo udrażnia mu nos. Przy okazji miło spędza czas, a może i po kałużach poskacze? Aktywność na powietrzu najlepiej hartuje organizm, ale trzeba być konsekwentnym. Codziennie, godzinka, dwie. No chyba że jest -20 stopni. W ramach eksperymentu można wyskoczyć na chwilkę, ale lepiej nie przesadzać.

2. Daj spokój z otwieraniem okien, przecież jest zimno
Raz, twa, trzy i infekcję masz ty! Albo prędzej twój maluch. Jeśli codziennie nie przewietrzysz porządnie mieszkania ( a najlepiej zrobić solidny przeciąg, oczywiście jak wychodzicie z domu, np. na spacer, do sklepu), stwarzasz idealne warunki bakteriom i wirusom, zwłaszcza jak rozpoczął się już sezon grzewczy. Jednym słowem, zapraszasz je do siebie i pomagasz im w rozmnażaniu. A co? Niech się rozgoszczą!

3. Niech je tylko to, co chce
Na obiad zamów pizze, a potem deser – cukierki i ciastka. Na kolację chce jeść tylko tosty? Dobra, czemu nie. To rób mu je codziennie.

A tak na serio, jeśli zdarza wam się olewać kwestie odpowiedniej ilości owoców i warzyw sporadycznie, to wiadomo, że świat się nie zawali. Ale jeśli dziecko nie może się pochwalić świetną odpornością, śmieciowe jedzenie to poważny błąd.
poradnikzdrowie.pl

"Jemy za mało warzyw i owoców, za dużo tłuszczów i żywności przetworzonej. W związku z tym nie dostarczamy organizmowi potrzebnej ilości witamin i minerałów, które chronią nas przed chorobami.”

Śmiało, odpuść produkty bogate w witaminę C,A (np. papryka, pomidory, kalafior, marchew, brokuły). Odpuść składniki bogate w żelazo, cynk, również cebulę, czosnek ,czy miód, a może niedługo wirus zapuka do waszych drzwi? Albo przyjdzie razem z twoim maluchem z przedszkola, na dłuższe odwiedziny.

4. Czym ciepła chata bogata
Temperatura powyżej 22 °C w domu, do tego maluch ubrany tak, żeby notorycznie miał wilgotny, ciepły kark – to kolejna dobra recepta na wysłanie zaproszenia do mikroorganizmów chorobotwórczych i w konsekwencji, złapanie infekcji. Pamiętaj, że przyzwyczajając dziecko do chłodu, uodparniasz je. No, ale ty, przecież tego nie chcesz…
5. Antybiotyk lekarstwem na wszystko
Katar, kaszel, lekko podwyższona temperatura? A niech to będzie antybiotyk! Od razu. On, co prawda przegoni tych natrętnych gości atakujących organizm dziecka i postawi na nogi, ale niebawem zaprosi nowych, co by nie było nudno. Bo w konsekwencji osłabi organizm i uodporni na leki, kiedy będą naprawdę potrzebne.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...